 |
Tylko Ty jesteś w stanie mnie zmienić. Tylko Tobie bym na to pozwoliła.
|
|
 |
My hand in your and everything becomes possible.
|
|
 |
Nie będę już płakać, gdy kolejny raz powiesz mi, że to koniec.
Nie będę już tą, do której się wraca.
|
|
 |
Uwielbiam, gdy jesteś taki kreatywny. Gdy przychodzi Ci do głowy wiele pomysłów, które chcesz w ten swój idealny sposób natychmiast zrealizować. Tak pięknie wtedy wyglądasz.
Uwielbiam, gdy jesteś taki niepewny. Drapiesz się wtedy po głowie i zastanawiasz, które wyjście byłoby najdogodniejsze. Jak najlepiej wybrnąć z sytuacji, i co postanowić.
Uwielbiam, gdy jesteś taki szczęśliwy. Uśmiechasz się wtedy tak słodko, a w Twych oczach nie brakuje blasku. Są jeszcze bardziej niebieskie niż zwykle. Na Twojej twarzy tworzą się delikatne dołeczki. To wszystko tak idealnie ze sobą współgra.
Uwielbiam, gdy jesteś taki usatysfakcjonowany. Unosisz wtedy dumnie jedną brew i przekonujesz wszystkich do swoich racji. Dyplomatycznie tłumaczysz, nie tracąc cierpliwości, a Twoja mowa jest przepełniona wiedzą i inteligencją.
Uwielbiam, gdy jesteś.
|
|
 |
Nie jestem taką grzeczną dziewczynką jak myślisz i muszę się teraz przyznać, że uwielbiałam gdy trzymał dłoń na mojej pupie lub biodrze i mocno do siebie tulił przy tym czule całując.
|
|
 |
I wcale go nie lubiłam, był mi obojętny ale, ale wtedy kiedy usnął na moich kolanach i przez sen wypowiedział moje imię poczułam się szczęśliwa. To taka ogromna radość kiedy dowiadujesz się że jest ktoś kto śni o Tobie po nocach.
|
|
 |
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech, powracające uczucie zagubienia i bezradności, znasz to?
|
|
 |
Pamiętam Twój zapach, Twoją barwę głosu, każdy szczegół Twojej twarzy, Twoje słodkie słowa szeptane do ucha , czułe pocałunki i to uczucie , gdy byłeś obok , a ja wiedziałam , że mam Cię tylko dla siebie.
|
|
 |
Wbiegła do domu. Wybuchając spazmatycznym płaczem, zaczęła się krztusić z niedowierzania. Nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez, a ona mogła dać upust emocjom. Zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. Zalewała się po raz kolejny łzami,
których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień..
|
|
 |
Nikt nigdy nie pachniał tak jak on. Nikt mu nigdy nie dorówna pod tym względem.
|
|
 |
Przymykam powoli powieki, a Ty zjawiasz się bez uprzedzenia. Zawsze ten sam, uśmiechnięty i z rozwartymi ramionami, w które wbiegam bez zastanowienia. Zatracam się w nich, a Ty zaciskasz je mocniej, jakbyś chciał ochronić mnie przed wszelkim złem tego świata.
|
|
 |
Musnąłeś mnie dłonią, nie mając pojęcia, co dzieje się w mojej głowie.
|
|
|
|