 |
|
myślę o tym kiedy zrobi się ciemno.
|
|
 |
|
Zabrakło mi wiary w siebie, aby wziąć rozpęd
A tak nie wiele trzeba by wyszło słońce
|
|
 |
|
Patrzyliście kiedyś na swoje zdjęcie i widzieliście nieznajomego w tle? Zastanawialiście się, ilu nieznajomych ma was na zdjęciach? W ilu chwilach z życia innych ludzi uczestniczyliśmy? Czy jesteśmy częścią czyjegoś życia, kiedy jego marzenia się spełniają? Czy kiedy umierają? Czy próbujemy się tam dostać, jakbyśmy byli przeznaczeni, żeby tam być? Albo czy zdjęcie było zrobione znienacka? Tylko pomyślcie. Możecie być dużą częścią życia kogoś innego... i nawet o tym nie wiedzieć.
|
|
 |
|
Naucz się mówić głośno, co czujesz. Wykrzycz coś, co Ci nie pasuje. Bo choćbyś myślał mocno jak nie wiem. Cisza nie krzyknie za Ciebie.
|
|
 |
|
A potem nastrój nieco mi sie polepsza, bo zdaję sobie sprawę, że jeśliby zapytać tych ludzi, czego tu szukają, połowa z nich natychmiast zalałaby sie łzami.
|
|
 |
|
Chciałabym,żeby wszyscy mogli odbyć podróż na tamtą Stronę w odpowiednim czasie,przy dobrej muzyce,popijając ciepłą herbatę. Wygodny Autobus Kresu sprawnie podążający w krainę śmierci bez hospicjum, bolesnego wyczekiwania, katastrof, samobójców, wypadków, szpitalnych oddziałów beznadziejności. Bóg po przyjacielsku dotyka twojego ramienia i wiesz, że to już czas. Masz jednak jeszcze dwa dni,by przeprosić, napisać list, przytulić się do kochanej osoby, zabezpieczyć osobiste rzeczy.
|
|
 |
|
ciągle pod napięciem, ciągle na zakręcie. garbaty anioł stróż z biegiem lat odwiedzać mnie już nie chce.
|
|
 |
|
Drzewa odbijają się w płynącej wodzie. Twarz odbija się w lustrze. Życie odbija się w baśniach. Ale odbicie jest zawsze odwrócone, dlatego baśnie kończą się na opak, szczęśliwie. Nie tak, jak w życiu. W baśni po smutku przychodzi radość, a w życiu nie zawsze. Ja najbardziej lubię baśnie Andersena. Nawet, kiedy człowiek ma w sercu okruch diabelskiego lustra, to serce żyje...
|
|
 |
|
była tak cholernie skomplikowana, jedna wielka chodząca sprzeczność, która nie wiadomo jak zareaguje w danej sytuacji, jej stan był zależny od kąta padania promieni słonecznych, kierunku wiejącego wiatru, ilości potknięć o własne wspomnienia
|
|
 |
|
poczujesz na szyi moich przemyśleń ostrze.
|
|
 |
|
' umiałem powstrzymać się od tego gówna, utrzymać dystansem, teraz znów to trzyma mnie '
|
|
 |
|
obudzisz się, jak polegniesz wedle własnych zastosowań
|
|
|
|