 |
|
wspomnienia jednocześnie umożliwiają i utrudniają mi życie. miałam przed sobą wiele dróg, wybrałam jedną, ale czy jest ona dobra? każdy dzień jest zupełnie inny, ja również się zmieniam. pragnę uwydatniać moje zalety i niwelować wady, ale to niemożliwe. ciężko poradzić sobie z tym dziewczynie, która co noc dławi się łzami i walczy z palpitacjami serca. próbuję medytować, szukam równowagi. to wszystko na marne. przecież nadal nie potrafię zapomnieć. boję się zaufać. nie chcę być znowu zdradzona, porzucona i zostawiona na bruku jak zwykły śmieć. śmieję się i płaczę równocześnie. czy naprawdę jestem taka głupia? dlaczego nie doceniam tego co posiadam? przecież mam tak dużo.
|
|
 |
|
Nie okłamujmy się. Ja nie pójdę za Tobą w ogień, Ty nie skoczysz za mną do studni. A mimo to nadal chcemy być razem…’
|
|
 |
|
wielbie te nasze kłótnie, polegające na braku rozmów a ciągłych dyskretnych uśmiechach, my uwielbiamy pokazywać sobie wzajemnie, że jeszcze nam zależy.
|
|
 |
|
Najbardziej lubię te chwile, kiedy budzę się w środku nocy, a Ty jesteś obok mnie. Przywieram mocno do Twojego ciała, jego ciepło rozchodzi się po moim brzuchu, a moja dłoń uparcie szuka bicia Twojego serca. Zasypiam spokojnie dopiero wtedy, kiedy odnajdę jego rytm... // fioletowabiel
|
|
 |
|
Na chemii:
- Proszę panią, co ma takie właściwości jak tlen ?
- Przyjaźń
- A dlaczego ?
- Bo Bez przyjaźni nie da się żyć. ♥ ♥ ♥
|
|
 |
|
‘Wolę sprawdzić dziś granicę smaku przez spożycie , bo jak doktor House kocham nienawidzić życie !’
|
|
 |
|
‘Podobno pieprzyki na ciele to pocałunki anioła.’
|
|
 |
|
Z tamtą było kapryśnie i było niepewnie,
Gdy prosiłeś o serce, drwiła z ciebie płocha,
A gdy chciałeś porzucić, wzywała cię rzewnie,
Trudno ją było lubić, trzeba było kochać.
Ta nigdy nie jest zmienna i nie jest powiewna,
Ma uśmiech pogodniejszy i słowa łaskawsze,
Możesz jej ufać wiernie, nie zdradzi -- rzecz pewna,
A kiedy powie słowo, dotrzymuje zawsze.
Tamta mnie opuściła, tamtej nie ma ze mną,
Ta przyszła i uściskiem objęła serdecznie,
I chociaż mi z nią dobrze i chociaż bezpiecznie,
Za tamtą mi jest smutno, za tamtą mi ciemno...
|
|
|
|