 |
|
gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci, być może zaledwie na krótką chwilę, tak godną wstrzymania oddechu, by znów za chwilę, bez powodu zniknąć, by ten kawał mięsa, zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem, by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew, w oczach łzy, a na psychice draśnięcie, podobno, kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. / endoftime.
|
|
 |
|
to była miłość, ale ta prawdziwa, pomiędzy dwojgiem ludzi, dla których na świecie nie istniał nikt inny, niż Oni sami, dla których każda z przeszkód, była szansą na zwycięstwo. to dla Nich, nawet śmierć nie była wrogiem, On za Nią, Ona z Niego, dziś choć z zamkniętymi powiekami, wciąż razem, gdzieś parę centymetrów ponad chmurami, na nowo tym razem bez jakichkolwiek barier, wspólnie budują każde ze straconych uczuć, ciesząc się przy tym jedynie sobą. / endoftime, stare z zeszytu.
|
|
 |
|
Już tylko chwile wspomnień przepełnionych setkami łez zostały po tym wszystkim, co miało być dla nas kanonem szczęścia. Cicha melodia tęskniącego serca wydobywa się z wnętrza przy każdym oddechu, który z biegiem czasu wydaje się być coraz płytszy. Świadomość, że zaprzepaściliśmy tyle wspólnych spraw i marzeń nie daje żyć, a mimo wszystko ostatkami sił dajemy sobie radę. Minęło tyle czasu. Nie, nie chcę, żebyś wracał. Nie chcę żeby wracało to wszystko, przez co na nowo musiałabym uczyć się żyć. Przecież oboje wiemy, że nawet gdybyśmy się starali to się nie uda, skończy się tak jak wtedy. Nie chcę tego. Już mam chyba dość tej miłości. / dontforgot
|
|
 |
|
Witaj kolejny dniu zjebanego życia.
|
|
 |
|
Ufność , to jedna z cech , która szybko potrafi Cię w tym świecie zgubić .
|
|
 |
|
dlaczego tak jest, że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś, dla jednego zwykłego człowieka, nagle staje się On w naszych oczach kimś lepszym, kimś wspaniałym, kimś zbyt idealnym, by mógł istnieć naprawdę? a gdy sądzimy, że już nic nie może zepsuć tego szczęścia, wtedy ten zwyczajny, szary człowiek zadaje Nam cios, po którym nie umiemy się pozbierać, choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi. wywiera on wpływ, tak mocny, że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć, że to nic. że nic się nie stało, że damy radę.
|
|
 |
|
Dla tej pary oczu była w stanie zrobić dużo, stanowczo za wiele.
|
|
 |
|
Pomagam wszystkim wkoło, daje rady, jakich pierdolony psycholog by nie wymyślił, a sama nie potrafię ogarnąć syfu, który rozrywa mnie od środka. Nie radzę sobie z jego uśmiechem, kiedy na mnie patrzy. Nie radzę sobie z ciszą, z którą mnie zostawia na kolejne tygodnie. Nie radzę sobie z drżącymi dłońmi przy odpalaniu papierosa. Mam milion wad, ale potrafię kochać. Potrafię oddać serce, jak nikt, nikomu.
|
|
 |
|
Uśmiecham się, lecz w środku serce krwawi.
|
|
 |
|
i zrobię tak , że nie przejdziesz obojętnie i jękniesz ' eh ! co ja straciłem ' , a ja się uśmiechnę i pocałuję twojego przyjaciela . Suka ze mnie ?
|
|
|
|