 |
|
a kiedy objął mnie jak co dzień, od paru miesięcy i spytał czy coś dla niego zrobię, cynicznie się roześmiałam. - wszystko. - powiedziałam z drwiącym uśmiechem mając to za oczywiste. nachylił się, moje nozdrza wypełniły się jego zapachem, który wydawał mi się słodszy od wszystkich możliwych owoców razem wziętych w środku samego lata. - wszystko - powtórzyłam, dla pewności. - w takim razie zapomnij o mnie. - wyszeptał. odsunąwszy się, dotarło do mnie, że od dziś lato będzie najbardziej znienawidzoną przeze mnie porą roku.
|
|
 |
|
Zamykam oczy, byś był ze mną. /kamsowa
|
|
 |
|
Pozdrawiam Cię kurwo środkowym palcem, za kręcenie z kolesiem,o którym dobrze wiedziałaś, że kiedyś był moim całym światem./ najebanamarzeniami
|
|
 |
|
pokochała go. on ją zranił i odszedł. od tego czasu sama szła przez życie, bo przecież naprawdę kocha się tylko raz
|
|
 |
|
bardzo ją zranił, ale nie miała mu tego za złe ... w końcu prawdziwa miłość jest bezwarunkowa
|
|
 |
|
udawała, że ją to nie obchodzi, a gdy tylko ktoś wypowiedział jego imię, zaciskała wargi, aby nie uronić łzy
|
|
 |
|
Leżała już w łóżku. Był późny wieczór, myślała tylko o nim. Usłyszała bicie swojego serca. Było inne, płytkie i nierówne. Wtedy zrozumiała, że wciąż go kocha, że kocha go za wszystko, a może jednak mimo wszystko.
|
|
 |
|
wiem, że powinnam o Tobie zapomnieć, ale gdy przypomnę sobie ile szczęścia mi dałeś, to rozumiem, że nie chcę zapomnieć o Tobie, tylko o tym, że mnie zraniłeś
|
|
 |
|
i każdej nocy zasypiała z nadzieją na lepsze jutro. budziła się wiedząc, że nic się nie zmieni
|
|
 |
|
i chciałabym żeby podszedł i powiedział że ona jest nieważna że kocha tylko mnie
|
|
 |
|
bo życie rani .. przywyknij wreszcie
|
|
|
|