 |
|
Pokłóciłam się ze szczęściem,nadzieję kopnęłam w dupę,miłość wyzwałam od szmat,a ze smutkiem jaram fajki. '
|
|
 |
|
wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat. '
|
|
 |
|
Nie chwal się nigdy, gdy jesteś szczęśliwy. '
|
|
 |
|
i pamiętam, jak płakałam, kiedy powstała ściana deszczu między nami, a tobie nawet nie drgnęła powieka. '
|
|
 |
|
na rulonie papierosa napisze Twoje imię . Dwa uzależnienia w jednym pakiecie . '
|
|
 |
|
bezwładnie usiadła na zdartym parapecie, starej kamienicy. rozkoszując się dymem swojego papierosa, zaciskała zęby jak kilkuletnie dziecko, nieznoszące sprzeciwu. biła się z myślami, wyklinając boga. kosmyki jej blond włosów, bezwiednie opadały na jej czoło. uchyliła delikatnie okno, by poczuć na dłoniach, mżący deszcz, za którym tak przepadała. 'przepraszam'. usłyszała, ciche skomlanie za plecami. 'przebacz mi'. - wypowiedziane, półgłosem. nie odwróciła się. nie mogła znieść jego widoku. nie po raz kolejny. bijąc się z własną podświadomością, wychyliła się za okno, przekonana o słuszności własnej śmierci. złapał ją za ramiona, w ostatnim momencie. spojrzała na niego swoimi przeszklonymi do granic możliwości źrenicami i dała mu w twarz. 'nie będziesz decydował o moim życiu. ani o życiu ani o śmierci.' - wyszeptała, po czym gwałtownie skoczyła z okna. tak, aby nie zdążył jej po raz kolejny powstrzymać. . ' | abstracion .
|
|
 |
|
nie chce ciastka z kremem , chce Ciebie . '
|
|
 |
|
I chociaż od tak dawna już do mnie nie piszesz, na dźwięk każdej nowej wiadomości zamykam oczy i myślę sobie, 'a może tym razem to Ty?' . / buuue :)
|
|
 |
|
gdyby nie papierosy, pewnie bym zwariowała. gdyby nie ty, pewnie bym nie paliła.
|
|
 |
|
Czasem chciałabym pogadać z moim sercem. Dowiedzieć się jak się trzyma, kogo mu potrzeba, czy kogoś kocha... Niby jestem z nim tak blisko a w ogóle ze sobą nie rozmawiamy. Sorry ale ja sama nie wiem tych rzeczy . Weź no serce nie świruj, odezwij się !
|
|
 |
|
Pokaże świat - to będzie nasza chwila
Fakt, jesteś dla mnie jak kokaina
|
|
|
|