 |
|
Powiedz jakich trzeba użyć słów
By powstrzymać ludzkie łzy
Ile jeszcze trzeba odkryć prawd
By prawdziwie zacząć żyć?
Tysiąc nowych pytań przywiał wiatr
Dokąd iść gdy nie ma dokąd pójść
I skąd nadzieję brać.
|
|
 |
|
Z tego 'szczęścia' to aż się skakać chce... Najlepiej z mostu albo pod pociąg.
|
|
 |
|
Może za kilka lat miniemy się na chodniku, a nawet nie będziemy wiedzieć, że to On, a może będzie tak, że się do siebie uśmiechniemy, spojrzymy na siebie ze zdziwieniem i po chwili pójdziemy dalej, jakby nic się nigdy nie stało. Może być też tak, że wpadniemy w sobie w ramiona i odnajdziemy gdzieś to szczęście, którego szukamy. Może będziemy sobie obojętni. Może nie będzie już któregoś z nas. Może zapomnimy. Może będziemy mieć się cały czas w głowach. Chęć odnalezienia pozostanie w nas gdzieś. Może być tak, że poznamy się na nowo kiedyś, gdzieś i pokochamy. Może...
|
|
 |
|
Otóż, nie będę płakać, bo rozmaże mi się makijaż, nie będę tęsknić, bo stracę chęć życia, usiądę powspominam, jak piękne były początki.
|
|
 |
|
tkwię w tej dziwnej sytuacji. ja zwyczajnie chcę tylko wiedzieć co do chuja się stało
|
|
 |
|
` - Przecież wiesz , że jestem bardzo złym człowiekiem ! nie zakochuj się ...proszę .
- za późno ... już to zrobiłam . `
|
|
 |
|
na łożu śmierci , krzyczała że życie pierdoli każdego , a miłość nie istnieje .
|
|
 |
|
Kochała tak bardzo , że zapomniała jak się oddycha - już nikt tak bardzo nie kocha .
|
|
 |
|
Pomimo cierpienia i smutku pozwoliła Mu odejść. Tak, jak chciał. To właśnie nazywa się miłość. Szczęście drugiego człowieka staje się ważniejsze od swojego.
|
|
 |
|
Nawet nie chce mi się płakać.Rozczarowana też się nie czuję.Przecież wiedziałam, że tak będzie.
|
|
 |
|
Chce Ci narysować niebieskim długopisem czerwone serce.Tylko daj mi szansę.
|
|
 |
|
A może właśnie tak miało być,może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może należeć do niej? Przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką, która zakochała się w jego błękitnych oczach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym małym - małym to może nie, 180 zobowiązuje - chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem, pragnieniem i ukochanym człowiekiem. I nigdy już nie był w stanie tego pojąć.
|
|
|
|