 |
|
Spójrz w lustro. Co widzisz? Ja Ci powiem co powinnaś. Powinnaś widzieć dziewczynę, przed którą świat stoi otworem, która nie boi się walczyć o swoje pragnienia, i która każdego dnia smaruje chleb marzeniami. Twoim odbiciem powinien być ktoś kto się nie poddaję, dla kogo słowa "nie da się", to tylko "wymaga więcej czasu". Uwierz, ten obraz zmarnowanego człowieka nie powinien być Tobą.
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobie, żebyś mógł kochać jakieś inne serce, nie wyobrażam.
|
|
 |
|
Nie ważne z kim przyszedłeś, nie ważne z kim piłeś. Ważne, kto się Tobą zaopiekował jak nie miałeś już sił.
|
|
 |
|
Wystarczy, że Twoje usta delikatnie dotknęły moich, a już cały świat wirował mi przed oczami. Doprowadzałeś mnie do szaleństwa.
|
|
 |
|
jest mi cholernie ciężko patrzeć na Ciebie tak po prostu, jakby nigdy niczego pomiędzy nami nie było.
|
|
 |
|
Mam cholerną ochotę Cię przytulić. Tutaj, teraz, zaraz, już.
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyś wiedział, że o Tobie myślę. Praktycznie nieustannie.
|
|
 |
|
Pamiętam to, że zawsze obiecywaliśmy sobie, że będziemy się wspierac, że zawsze powiemy to co czujemy, a nie będziemy się skrywać, by nikt nie pomyślał, że jesteśmy chory psychicznie za uczucia jakie nosimy. Pamiętam także te obietnice, te w których obiecywaliśmy sobie wzajemną pomoc w cięzkich chwilach. A dziś mija kolejna doba, tygodniowego miesiąca, który biegnie dalej, a ja patrze nazepsuty zegarek, który pokazuje godzinę, w której ostatnio patrzyłeś mi głeboko w oczy i nie mogę uwierzyć, że czas płynie dalej, a ja tu siedze sama, bez Ciebie, bo jesteś tak daleko odemnie.
|
|
 |
|
Nigdy więcej nie mów mi, że wiesz co czuję.Nie wiesz.Nie przeżyłeś tego co ja.
|
|
 |
|
Czuję, że robię sobie ciągle na złość.Ograniczam się myśląc, że wtedy będzie mniej bolało.Ciągle powtarzam sobie, że jeszcze nie czas, że jestem jeszcze za mało silna.Brakuje mi szczęście, którego w jakiś krótkich okresach życia jednak doznałam.Brakuje mi czułości, nadziei na lepsze jutro, pewności, wiary w siebie, miłości.O tak! Najbardziej brakuje mi miłości, która już tak dawno nie gościła w moim sercu.
|
|
 |
|
- kochasz mnie choć troszkę, jak resztki po kawie osadzające
się na obrzeżach kubka? choć tak minimalnie jak czułka ślimaka
wystające z nad ździebeł trawy? jak w upalny dzień wiatr łaskocze
ci policzki? tak troszeczkę?
|
|
|
|