 |
powiedziałam ci, żebyś wypierdalał i ty to zrobiłeś. jakimś cudem filary mojego świata nie przewróciły się, a serca nie przeszyła fala bólu. wszystko się skończyło, to co najgorsze minęło
|
|
 |
to mogłoby być całkiem zabawne gdyby nie dotyczyło mnie
|
|
 |
jak możesz będąc moim najlepszym przyjacielem mówić mi takie rzeczy... pisać, że się we mnie zakochałeś... i co ja mam teraz zrobić?!
|
|
 |
pierdolę to wszystko! brakuje mi już siły, za długo udawałam...
|
|
 |
tylko szkoda, że znowu się do mnie nie odzywasz, akurat teraz kiedy z okazji walentynek będę piła do lustra...
|
|
 |
jest mi tak strasznie smutno i jestem jakaś zła... potrzebuję tylko butelki wódki...
|
|
 |
wiesz, że to już odeszło, tak po prostu, nawet nie powiedziało 'żegnaj' tylko odeszło... wystarczyło jedno twoje zdanie wypowiedziane w nieodpowiednim momencie do nieodpowiedniej osoby i tego już nie ma
|
|
 |
wyjebałeś w kosmos 3 lata mojego życia
|
|
 |
walentynki to dla ciebie idealna okazja do przelecenia kolejnej naiwnej małolaty
|
|
 |
|
Zabijali się nawzajem tak często , że zbrodnia była dla nich zwyczajną częścią życia .
|
|
 |
wiesz, że zawsze i w każdym szukam ciebie?
|
|
 |
brakuje mi twojego ciepłego ciała na mojej pościeli, twojego przyśpieszonego oddechu kiedy się kochaliśmy, twojego wzroku na mnie w samej bieliźnie...
|
|
|
|