głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zalamana6

Czemu to robimy  co? Mam na myśli ludzi w ogóle. Dlaczego interpretujemy każde przykre zdarzenie jako wielką  czarną strzałę wymierzoną prosto w nas i udowadniającą naszą bezwartościowość?   Sophie Hannah

yezoo dodano: 6 stycznia 2015

Czemu to robimy, co? Mam na myśli ludzi w ogóle. Dlaczego interpretujemy każde przykre zdarzenie jako wielką, czarną strzałę wymierzoną prosto w nas i udowadniającą naszą bezwartościowość? | Sophie Hannah

Kiedys bylismy w sobie zakochani  a teraz...? teraz to juz tylko zwykla milosc polaczona z przywiazaniem...

sweetdefeat dodano: 5 stycznia 2015

Kiedys bylismy w sobie zakochani, a teraz...? teraz to juz tylko zwykla milosc polaczona z przywiazaniem...

I czuje  ze zaczyna sie wszystko powoli ukladac. Jeszcze daleka droga do tego  aby bylo tak jak kiedys  ale wiem ze damy rade. Po prostu to czuje.

sweetdefeat dodano: 5 stycznia 2015

I czuje, ze zaczyna sie wszystko powoli ukladac. Jeszcze daleka droga do tego, aby bylo tak jak kiedys, ale wiem ze damy rade. Po prostu to czuje.

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą  paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach  a później robisz rzeczy  których żałujesz. Jesteś opryskliwa  wredna i samotna  a co najgorsze   lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych  ich opinia  a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś  mieć kogoś obok  a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie  że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane  że jesteś skazana na wieczną samotność  że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie  ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta  a później płaczesz  że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie  bez przerwy działasz na własną niekorzyść  udajesz  że wszystko jest w porządku  uśmiechasz się nieszczerze  a później wracasz do domu i płaczesz  że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć  żeby kompletnie znienawidzić siebie?   yezoo

yezoo dodano: 4 stycznia 2015

Znowu boli cię brak Jego obecności. Siedzisz i użalasz się nad sobą, paląc papierosa za papierosem. Pochłaniasz alkohol w zbyt dużych ilościach, a później robisz rzeczy, których żałujesz. Jesteś opryskliwa, wredna i samotna, a co najgorsze - lubisz to. Nie obchodzi cię zdanie innych, ich opinia, a z czasem nawet uczucia. Chciałabyś być z kimś, mieć kogoś obok, a ciągle ci nie wychodzi. Wmawiasz sobie, że związki i obopólne szczęście nie jest ci pisane, że jesteś skazana na wieczną samotność, że miłość i ta cała otoczka wokół niej po prostu nie jest dla ciebie. Oszukujesz siebie, ale w końcu zaczynasz wierzyć w te brednie. Odrzucasz każdego napotkanego faceta, a później płaczesz, że nikt cię nie chce. Wykańczasz sama siebie, bez przerwy działasz na własną niekorzyść, udajesz, że wszystko jest w porządku, uśmiechasz się nieszczerze, a później wracasz do domu i płaczesz, że jest źle. Doprawdy? Jak daleko jesteś w stanie się jeszcze posunąć, żeby kompletnie znienawidzić siebie? [ yezoo ]

   Po prostu tesknie za Toba i cholernie mi Ciebie brakuje    powiedzialam ze lzami w oczach. On tylko przyciszonym glosem odpowiedzial :  to dobrze.  Zrobilo mi sie bardzo przykro po tym co powiedzial  bo ciagle przebywajaca w zwiazku tesknota nie pomaga  a rujnuje zwiazek. Syknelam do niego tylko  nie. Nie dobrze  bo widze  ze sie oddalamy od siebie...  juz nic nie odpowiedzial  zasnal. Wiec i ja przewrocilam sie na drugi bok i po jakims czasie usnelam.

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

- "Po prostu tesknie za Toba i cholernie mi Ciebie brakuje" - powiedzialam ze lzami w oczach. On tylko przyciszonym glosem odpowiedzial : "to dobrze." Zrobilo mi sie bardzo przykro po tym co powiedzial, bo ciagle przebywajaca w zwiazku tesknota nie pomaga, a rujnuje zwiazek. Syknelam do niego tylko "nie. Nie dobrze, bo widze, ze sie oddalamy od siebie..." juz nic nie odpowiedzial, zasnal. Wiec i ja przewrocilam sie na drugi bok i po jakims czasie usnelam.

Czasem tak bywa  ze sciany sa a domu nie ma.

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

Czasem tak bywa, ze sciany sa a domu nie ma.

Fall in love with me. Please.

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

Fall in love with me. Please.

I od teraz moje motto brzmi tak : Nie badz zazdrosna o milosc. O prawdziwa nie trzeba  o falszywa nie warto. A teraz wbij to sobie do glowy...

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

I od teraz moje motto brzmi tak : Nie badz zazdrosna o milosc. O prawdziwa nie trzeba, o falszywa nie warto. A teraz wbij to sobie do glowy...

Mozna bardzo szybko stracic do kogos zaufanie. Mozna rowniez w wyniku ciezkiej pracy i staran z obu stron je odbudowac... ale czy po takim incydencie warto sie o to starac? A moze warto odpuscic i ruszyc dalej w swiat samemu? Nie potrafie sobie odpowiedziec na te pytania... jeszcze nie teraz  bo poki co wszystko jeszcze jest za swieze...

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

Mozna bardzo szybko stracic do kogos zaufanie. Mozna rowniez w wyniku ciezkiej pracy i staran z obu stron je odbudowac... ale czy po takim incydencie warto sie o to starac? A moze warto odpuscic i ruszyc dalej w swiat samemu? Nie potrafie sobie odpowiedziec na te pytania... jeszcze nie teraz, bo poki co wszystko jeszcze jest za swieze...

''Jak patrzac na ukochanego uznac  ze juz czas odejsc?''

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

''Jak patrzac na ukochanego uznac, ze juz czas odejsc?''

Wcale nie czuje sie tu szczesliwa. Ani z Toba  ani tym bardziej bez Ciebie... To miejsce tutaj  ten kraj  ten dom mnie przygnebia. Wcale nie chce tu zyc  pracowac ani mieszkac. Chce wrocic do domu  do rodziny  do mojego rodzinnego miasta  ktorego tak bardzo nienawidze  ale mimo wszystko czulam sie tam o wiele szczesliwsza. Wiem jednak napewno  ze kiedys tam wroce. Moze nie teraz  moze nie za rok  i nie wiem dokladnie kiedy  ale wroce. Z Toba lub bez Ciebie...

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

Wcale nie czuje sie tu szczesliwa. Ani z Toba, ani tym bardziej bez Ciebie... To miejsce tutaj, ten kraj, ten dom mnie przygnebia. Wcale nie chce tu zyc, pracowac ani mieszkac. Chce wrocic do domu, do rodziny, do mojego rodzinnego miasta, ktorego tak bardzo nienawidze, ale mimo wszystko czulam sie tam o wiele szczesliwsza. Wiem jednak napewno, ze kiedys tam wroce. Moze nie teraz, moze nie za rok, i nie wiem dokladnie kiedy, ale wroce. Z Toba lub bez Ciebie...

Cz.2. Widzialam  ze odpisujesz  ale pomyslalam  ze po prostu podajesz grafik na jutrzejszy dzien. Przyszlismy do domu  poszedles sie kapac i zostawiles swoj sluzbowy telefon. Mimowolnie wzielam go do reki. Wiedziales ze nastepnego dnia mam od rana pilnowac Twojej bratanicy i ze nie bedzie mnie w domu. Weszlam w skrzynke odbiorcza. I zobaczylam kilka smsow od Niej... jakies usmieszki  smsy typu  dopiero co przyszlam do domu a jutro musze wstac o 5 wiec ide spac  dobranoc :   . Automatycznie weszlam w skrzynke nadawcza i tam szok. Sms wyslany do niej o tresci  to spij dobrze :   dobranoc :   odezwij sie jutro kolo 10 jak dasz rade to zadzwonie to pogadamy:   . Serce zabilo o kilkadziesiat uderzen na minute za szybko. Lzy naplybely do oczu. Nie moglam uwierzyc w to co zobaczylam. Przeciez tak sie zarzekal  ze kocha  ze nigdy nie zostawi  milosc az po grob  slub  dzieci... moj swiat sie zawalil. Po co bylo to wszystko? Po co te gierki  obietnice  wyznania?

sweetdefeat dodano: 4 stycznia 2015

Cz.2. Widzialam, ze odpisujesz, ale pomyslalam, ze po prostu podajesz grafik na jutrzejszy dzien. Przyszlismy do domu, poszedles sie kapac i zostawiles swoj sluzbowy telefon. Mimowolnie wzielam go do reki. Wiedziales ze nastepnego dnia mam od rana pilnowac Twojej bratanicy i ze nie bedzie mnie w domu. Weszlam w skrzynke odbiorcza. I zobaczylam kilka smsow od Niej... jakies usmieszki, smsy typu "dopiero co przyszlam do domu a jutro musze wstac o 5 wiec ide spac, dobranoc :-)". Automatycznie weszlam w skrzynke nadawcza i tam szok. Sms wyslany do niej o tresci "to spij dobrze :-) dobranoc :-) odezwij sie jutro kolo 10 jak dasz rade to zadzwonie to pogadamy:-)". Serce zabilo o kilkadziesiat uderzen na minute za szybko. Lzy naplybely do oczu. Nie moglam uwierzyc w to co zobaczylam. Przeciez tak sie zarzekal, ze kocha, ze nigdy nie zostawi, milosc az po grob, slub, dzieci... moj swiat sie zawalil. Po co bylo to wszystko? Po co te gierki, obietnice, wyznania?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć