 |
|
obudziłam się o 4 nad ranem z nadzieją , że to był tylko sen . zawsze tak miałam , gdy zdarzyło się coś złego . gdy zabiło mi ukochanego kota , czy gdy kuzynka , z którą byłam zżyta , miała wypadek . siedziałam na łóżku i nie mogłam się skupić : sen czy nie ? spojrzałam na małego brata , który spał obok , tonę husteczek walających się po podłodze , na wczorajsze esemesy i bilingi połączeń od przyjaciela . i już wiedziałam . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
wyszłam z wanny i usiadłam na łóżko . przyszedł do mnie mój sześcioletni braciszek . - płaczesz ? - patrzał na mnie uważnie , a jego wielkie , niebieskie oczy patrzyły na mnie jak na lalkę . wzięłam go na kolana i mocno przytuliłam . - obiecasz mi , że za jakieś 10 lat nigdy , przenigdy nie skrzywdzisz dziewczyny co ? - nie chciałam się rozpłakać , nie przy nim . - no , a wiesz że ciebie kocham najbardziej z człowieków ? - uśmiechnęłam się , pierwszy raz od tygodnia i powiedziałam : no ba , ja ciebie też przystojniaku . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
leżałam spokojnie na łóżku oglądając noc w muzeum i jedząc cukierki . nagle , dzwonek do drzwi . - kochanie ktoś do ciebie - mama uchyliła drzwi i wpuściła mojego przyjeciela . kurdemol - pomyślałam . nie miałam ochoty go oglądać . dobijał mnie tym swoim optymizmem , a sam dobrze wiedział jaka jest sytuacja . miał w ręce tymbarka , żelki i milke . usiadł obok na łóżku i zaczął mnie pocieszać na ten swój wesolutki sposób . - jebaj się . - powiedziałam ze złością powstrzymując łzy . a on nie wyszedł , nie wkurzył się . tylko zrobił smutna minę , przytulił i powiedział - nawet nie wiesz jak mnie kretynko potrzebujesz . więc zamknij się i daj sobie pomóc , chociaż troche . mimowolnie wcisnął we mnie całą milke i kazał się uśmiechnąć . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
padłam na łóżko i przytuliłam swojego ulubionego misia . pachniał tobą . wszystko stanęło mi przed oczami . to jak mi go kupiłeś na festynie , jak chciałeś bym go nazwała Berenika , bo miałeś taki kaprys , to jak codziennie gdy wracaliśmy ze szkoły , pierwsze co robiłeś to brałeś go i przytulałeś . wyglądałeś wtedy jak pięciolatek , na punkcie którego już dawno zwariowałam . i znowu łzy . - pieprzona berenika . - pomyślałam . poszłam kulturalnie do łazienki i wrzuciłam ją do pralki . - nie masz prawa nim pachnieć , rozumiesz ? - w głosie wrogość , w oczach łzy
|
|
 |
|
weszłam do pokoju i wpadłam w szał . zaczęłam zrywać ze ściany te wszystkie wspólne fotografie , przy tym okropnie krzycząc i płacząc z bólu . weszła zdezorientowana i wystraszona mama . zrozumiała co się dzieje . - czy .. - wyjdź ! wyjdź z tąd ! - wykrzyczałam . bez słowa opuściła pokój . podarłam wszystkie zdjęcia , zwinęłam się w kłębek na podłodze i tak leżałam . gryzłam do krwi kolana , byleby tylko zapomniec o rozdzierającym się na pół sercu . bez kurwa skutku . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
byliśmy nad jeziorem i nieźle się pokłóciliśmy . stałam obrażona na brzegu i grzebałam nogą w piachu . - dalej zła ? - wykrzyczałeś . tsa , a jak mam nie być zła ? piszesz z jakąś cizią , która wali tekstem , że masz " bajeczne oczy" hahaa , co to za tekst w ogóle ? - pomyślałam . rozpędziłeś się i po minucie , nie wiem jakim sposobem byliśmy w wodzie . wstałam , mokra , zła i wykrzyczałam : na mózg ci padło ? a ty złapałeś mnie w pasie i wyszeptałeś : te bajeczne zielone oczy są tylko i wyłącznie twoje wiesz ? / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
mama wiedziała o wszystkim . o nas , o naszym zerwaniu . jezu , przecież ona cię uwielbiała . siedziałyśmy w kuchni . była dla mnie wyjątkowo miła , mimo że nie posprzątałam pokoju , że nie wyszłam z psem . - dzisiaj piątek . to co nie wychodzisz nigdzie ? wiesz , niedawno dostałaś kieszonkowe , ale jak chcesz to dam ci na kino ? - tak . cholernie miła . pokręciłam przecząco głową . ledwo co powstrzymywałam płacz . wiedziałam , że jak się odezwę to łzy polecą mi strumieniami . - chcesz herbaty ? - no . - sukces . - z cukrem ? - jezu mamo tak bardzo go kocham . - powiedziałam łamiącym głosem i wybiegłam z płaczem . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
- dzwoni . - niech dzwoni . - co ? nie odbierzesz ? - zdziwienie . mega zdziwienie . - nie . - nie przestałam malować paznokci . - ale czemu ? - mamo , bo to suka a nie przyjaciółka . - od niechcenie podniosłam głowe . przytaknęła i wyszła do kuchni . nawet nie dostałam opieprzu za sukę . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
siedzieliśmy na polskim i przepisywaliśmy coś z tablicy . głowę miałam spuszczoną tak nisko , że prawie dotykała stolika . i gdy pani zapytała mnie o przykład , podniosłam głowę , a nauczycielka zrobiła pełne przerażenia oczy . - coś się stało , chcesz porozmawiać ? - spytała widząc moje zapłakane oczy i rozmazany tusz . cała klasa była we mnie wpatrzona , wraz z tobą . - nie . ja , ja musze wyjść - powiedziałam drżącym głosem , zabrałam swoje rzeczy i wybiegłam z klasy prosto do łazienki . siedziałam tam i płakałam przez kolejne 20 minut . przebywanie z tobą w jednym pomieszczeniu jest jeszcze zbyt trudne . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
jakoś dałam radę , jakoś się ubrałam , jakoś sie spakowałam . nie ułożyłam włosów , nie pomalowałam się . podpuchnięte oczy , zero uśmiechu . już miałam wchodzić do klasy , gdy nasz wspólny przyjaciel wepchnął mnie do damskiego kibla . - co ty robisz ?! mamy lekcje ! zresztą nie możesz tu wchodzić - najdłuższe zdanie , jakie wypowiedziałam tego dnia . - laska , ogarnij się . wyglądasz wprost okropnie - kochałam go za tą szczerość . wręczył mi jasny fluid , tusz do rzęs , gumkę do włosów i kilka wsuwek . - ale ? do jasnej cholery , z kąd ty to masz ? - byłam nieźle wkurzona . - nie popieram tego co zrobił , ale zrób coś z sobą . jeszcze mi podziękujesz . masz 5 minut , jakoś naściemniam matematyczce . - walnął mnie w ramie i wyszedł . od niechcenia nałożyłam fluid , pomalowałam rzęsy , uczesałam się . wróciłam do klasy . - zadowolony ? - bardzo . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
tak udawałam obojętną jak odchodziłeś . ale co ? miałam tupać , płakać , krzyczeć , zabarykadować ci drzwi ? wtedy byś mnie miał za desperantkę . ogarnij się . to ty odeszłeś . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
- idź w cholere . - jak powiesz mi gdzie jest cholera , to pójdę . / tymbarkoholiczka
|
|
|
|