 |
|
Rok 2009. Inne zasady. Różne prawa. Mógł wbijać niewidzialne kołki w moje serce, gnoić mnie za plecami, mnie - tą swoją królewnę. Zero kontrataku, byleby był, nie odchodził. Ten chłopak za którego dałabym pokroić sobie serce i każdy inny organ, ten bez zasadach, skreślony przez ludzi wraz ze wszelkimi szansami. Nazwijmy to po imieniu, czemu nie. Zdradzał? Nieraz. Wszystko było dla zabawy? Nie inaczej. I zastanówmy się, czy to moje serce pokochało za mocno, czy jest po prostu pełne miłosierdzia i wybacza wszystko - nie wiem, spekuluj. Druga szansa w pewnym tego słowa znaczeniu. Osiem miesięcy przy tym człowieku, który rozpierdala się mentalnie pytaniem, jak mógł mi to robić i nie doceniać. Osiem miesięcy najlepszego szczęścia.
|
|
 |
|
i nie wiem, sama nie wiem, już nie wiem, nie wiem już, gdzie mam iść. i sama już nie wiem jak dobrze to znam i który raz jestem z tym sam na sam.
|
|
 |
|
'Metalowe ptaki ciężko fruną nad miastem
chciałabym lecieć jednym z nich, dopóki nie zasnę,
obudzić się w dzikim słońcu na piaszczystej plaży,
byleby tylko znów przy Tobie, to mi się marzy.
Spełnienie snów, tylko Ciebie mi brakuje do szczęścia,
to mój miłosny blues, prosto z serca.'
|
|
 |
|
czysta idealizacja rozpaczy. niech reszta się pogrąża.
|
|
 |
|
Chuje , chuje everywhere, i nikt mi nie wmówi że nie. /mrs_porazka
|
|
 |
|
tylko powiedz mi, dlaczego..
|
|
 |
|
wake me up in the morning, slow me down in the evening. give me whatever you want to make me feel alive.♥ ./'
|
|
 |
|
i poszło się jebać im całe ich piękno. ./'
|
|
|
|