 |
|
Jestem ułomna, bo tęsknie... Jutro może wszystko mi wyjaśnisz, P mówiła, że minę miałeś chujową jak Cię dopadła w sklepie. Tęsknisz, tak jak ja. Boje się, cholernie.... Naprawdę mi zależy?/ASs
|
|
 |
|
Żartuje z blizny, kto nie zaznał rany.
|
|
 |
|
No to się odchamiamy, kolejny raz w tym roku :)) To jedziemy sobie do babci z Braciszkiem :)/ASs
|
|
 |
|
Wiesz? Chyba mi zależy na Tobie, chyba to zrozumiałam, chyba jednak zacznę walczyć. a On? On niech patrzy i podziwia kogo stracił.../ASs
|
|
 |
|
Chciałbym tutaj być, pisać częściej, dzielić z Wami swoje małe szczęścia i smutki. Rozmyślać pośród Waszych słownych konstelacji i czuwać, kiedy komuś z Was dzieje się krzywda. Chciałbym pilnować każdego z Was osobno, poradzić w złej doli, towarzyszyć w budowaniu szczęścia. Chciałbym zdjąć z Waszych pleców każdy ciężar i mógłbym nawet nieść go na swoich barkach. Chciałbym wrócić do czasów, kiedy tu mieszkałem i wierzyłem, że razem tworzymy wspólny dom i rozpalamy ognisko miłości. Dziś siedzę tysiące kilometrów od Was i zatęsknić jest mi wstyd, bo pewnie za późno przypomniałem sobie o moich małych iskierkach stąd. Wybaczcie mi i pozwólcie mi być tutaj z Wami, kiedy słońce gaśnie, a księżyc kolejny raz wylewa z siebie smutek wiadrami prosto na nasze zmęczone głowy./mr.lonely
|
|
 |
|
Kaskada Twoich bursztynowych włosów opada na mą twarz ogrzewając ją Twoją obecnością. Pojawiłaś się znikąd, zawładnęłaś pustym sercem, które wypełniłaś nową nadzieją. Trzymam Twoją rękę i czuję, że świat wytycza przed nami nowe ścieżki, które zaprowadzą Nas prosto w ramiona szczęścia. Zesłał Cię Bóg, czy moja wiara w Anioły była zbyt słaba? Istniejesz i całujesz moje zmarznięte wargi. Jesteś choćbym szczypał się z niedowierzania miliony razy, obudzę się, a Ty nadal będziesz./mr.lonely
|
|
 |
|
I w momencie gdy straciłam wszystko, dostałam dużo więcej?ASs
|
|
 |
|
Nigdy nie przestaniesz kogoś kochać. Po prostu nauczysz się żyć bez Niego.
|
|
 |
|
To głupie, ale chcę Ciebie.../ASs
|
|
 |
|
Powinieneś, kurwa, klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypywać ją wszystkim, co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko, żeby poczuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem, kiedyona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem, to ona nadal patrzy na Ciebie z tą samą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy inni zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją głupotę, a nadal ma i będzie miała wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła,ani nie odwróci.Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona...
|
|
|
|