 |
|
Poczułam jego oddech na swojej szyi, jego dłonie na moich biodrach, jego miłość w moim sercu. Wszystko wróciło. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyś był. Nie na chwilę.. Na zawsze. Na wyciągnięcie ręki. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Upadłam nisko. Tak bardzo nisko, by pierwsza wyciągnąć do niego dłoń chcąc naprawić to co on spierdolił. Próbowałam, chciałam i z wszystkich sił walczyłam o to, żeby było lepiej. Nie zrobił nic, nie chwycił jej. Nie chciał nic naprawiać. Wolał zostawić to jak jest nie zważając na to jak ogromny ból zadaje mi swoim milczeniem. Bez wytłumaczenia, bez żadnego pierdolonego przepraszam.. zostawił i odszedł. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Dławisz się samotnością, żywisz łzami a śpisz z lękiem.
|
|
 |
|
Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą. Nawet te, które przegraliśmy
|
|
 |
|
FACET MA JAJA ZE STALI HARTOWANEJ W SMOCZEJ KRWI.
|
|
 |
|
Noce. One są dobre do wszystkiego. Do rozmów, do odpoczynku, do wspominania, do seksu, do układania życia, do płakania.. do wszystkiego. Nocami jest łatwiej znaleźć siebie. Odnaleźć duszę, która gdzieś głęboko w ciele ukrywa się przed tym toksycznym światem. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
chujowe uczucie nie czuć nic.
|
|
 |
|
Też tak masz? Że czasami nie chce Ci się sięgnąć po kubek, który stoi za wysoko, więc bierzesz ten pierwszy z brzegu, może być brudny? Że nie chce Ci się przyspieszyć, żeby zdążyć na autobus, a później wleczesz się kilka kilometrów w deszczu? Że nie masz ochoty na rozmowę z przyjaciółmi, wolisz posiedzieć sama w pustym pokoju ze szklanką whiskey w ręku? Że nie chce Ci się nawet myśleć i leżysz w milczeniu, przysłuchując się melodii jaką komponuje wiatr za oknem? Też tak czasami masz? Że nie chce Ci się żyć
|
|
 |
|
najgorsza jest nadzieja. ta, która mówi, że są jakieś szanse i ty w to wierzysz. siedzisz i myślisz, czy w końcu się uda, zamiast tak po prostu wstać i odejść. zastanawiasz się, kiedy to wszystko przyjdzie, kiedy dobrniesz do celu, kiedy uda się to, na co czekasz, kiedy w końcu nadzieja spełni swoją rolę. ale ona tego nie robi. tylko mówi ci, że masz wierzyć, bo są szanse. ale skup się i posłuchaj rozumu - tych szans tak naprawdę nigdy nie było
|
|
 |
|
Przez długi czas wpatrywałam się w małe lusterko które znalazłam gdzieś na stercie innych rzeczy. Uwierzyłam, że po drugiej stronie jest moja dusza, to prawdziwe oblicze, którego nikt nie jest w stanie dostrzec. Twarz, która nie ukrywa emocji i odczuwającego bólu ciała. Wnętrze, które posiada jeszcze resztki człowieczeństwa. Jednak w pewnym momencie je upuściłam a drobne kawałki szkła stały się zbyt ostre by można było je pozbierać, zbyt małe by można było zliczyć, lecz wystarczająco duże by wbić się pod skórę powodując delikatne krwawienie. Tak samo jest właśnie z duszą. Z pozoru mała, cicha, nie dająca o sobie znać i ledwo dostrzegalna, ale, gdy utraci się wiarę we własne możliwości i pozwoli zawładnąć sercem ciemności ona łamie się na miliony kawałeczków, które trudno złożyć w jedną całość a na dodatek powoduje niewyobrażalnie silny ból i doprowadza do cichego wykrwawiania się duszyczki.
|
|
|
|