 |
|
Każde moje spojrzenie na Ciebie jest odruchem warunkowym.
|
|
 |
|
Tylko on, potrafił jedną wiadomością zniszczyć to co budowałam od długiego czasu próbując zapomnieć o nim. Potrafił zrobić mi z życia kostke rubika, pisząc i wracając do przeszłości. Byłam w stanie przekreślić teraźniejszość tylko dlatego by choć na chwile, nawet zupełnie krótką i ulotną wrocić z nim do tamtych wspólnie spędzonych chwil. Nie potrafię zapomnieć o tym co nas łączyło, wykreślić go z mojego życia. Potafię wszystko rzucić dla Niego, chociaż wiem jak to się skończy, że zostane z niczym i znowu zacznę budować wszystko od początku. / olkin
|
|
 |
|
na oddech straciłam zbyt wiele tlenu. / maniia
|
|
 |
|
Miło zacząć tydzień od spisywania zadań z niemieckiego pół minuty przed wejściem do klasy. Jeszcze milej jest wtedy, gdy orientujesz się, że z pięciu przykładów jeden z nich jest prawidłowy. Nieopanowane śmiechy i łzy szczęścia przez jedną osobę poprawiły ten paskudy dzień. Nie wspomnę o nieopanowanym ściąganiu na fizyce, latające ściągi i otwieranie podręcznika. Jeszcze ojczysty, na którym mnie nie męczyła, co było ogromnym szczęściem dla mnie. Ano i historia na sam koniec idealna na podsumowanie początku tygodnia. Mimo mojego marudzenia, wkurwów i wyzywania na wszystkich, gdyby nie szkoła, nie wiem co by się ze mną działo.
|
|
 |
|
'Kcham chłopcuf ale chłopsy mie nie kochajom bo lobiom dzifki ale ja nie jectem dzifkom. '
|
|
 |
|
I nie jestem ideałem. Ale się staram. / najebanatymbarkiem
|
|
 |
|
Jestem bałwanem, który zakochał się w piecyku. / Brzydula
|
|
 |
|
Nie myślę ciągle o nim, nie wariuję gdy go widzę, nic mi się w brzuchu nie kręci, nie uśmiecham się częściej, w moich zeszytach nie można znaleźć żadnych głupich serduszek, nie słucham plotek o nim, nie patrzę na niego notorycznie, nie ciągnę tematu o nim i nie chodzę rozkojarzona. Nie jestem kurwa zakochana, ani trochę.
|
|
 |
|
To tylko deszcz, nie moje łzy, naprawdę życzę Ci bądź szczęśliwa.
|
|
 |
|
z przyjaźni miłość powstanie. z miłości przyjaźń nigdy.
|
|
 |
|
Zmieniam się. Nie wiem dlaczego. Nie wiem jak to jest możliwe, ale jednak się zmieniam. Ja - ta która nawet zimą popierdalała w bluzie i skejtach, zamiast ubrać się cieplej. Ta, którą spotkanie na lekcjach graniczyło z cudem. Ta, która z kieliszkiem się prawie nie rozstawała. Ta, która fajkę w ryju co chwilę miała. Ta, która lubiła zapalić coś mocniejszego. Zdarzyło się też coś wciągnąć. Ta mająca na wszystko wyjebane, zdemoralizowana panna się zmienia. Dresy rzuciłam gdzieś w kąt. Zaczęłam dbać o kondycje, zdrowie, chodzić do szkoły, przestałam palić zielone, rzucam fajki a nawet zaczęłam się uczyć. Nie wiem z czym związana jest ta zmiana. To dziwne, ale w sumie, chyba nadszedł czas by w końcu coś zrobić z życiem.../najebanatymbarkiem
|
|
|
|