 |
|
Próbowali odnaleźć swój spokój w szczęściu nawzajem
Nie mieli wspólnych marzeń, chociaż od zawsze byli razem.
Jeden niedostępny, pochłonięty wciąż myśleniem,
Drugi ślepy i głuchy, zajęty do przodu pędzeniem.
Czasem ten pierwszy wyciągał dłoń, bo się martwił,
Ten drugi uwierzył, że sobie poradzi sam z tym,
Okiełzna świat, rozum nie może mieć barier,
Uwierzył, że sam da radę, sam będzie swoim światłem.
Pierwszy tupał ze złości, gdy nieodpowiedzialne dziecko
Wiedziało co jest słuszne i tak wybrało szaleństwo. COŚ PIĘKNEGO
|
|
 |
|
Jeśli słowa są po to, by potem
tłumaczyły nasze czyny, to juz wiem
dlaczego później tak głośno krzyczymy.
|
|
 |
|
Musisz uwierzyć w siebie, bo wiara czyni cuda
Musisz być waleczny jak Lion on Juda
Pamietaj, że Babilon to jedna wielka obłuda
Ej bracie, ej siostro! Nie bądź dłużej smutna!
|
|
 |
|
Obojętność przechodzi w ciszę.
|
|
 |
|
Ludzie są bezbronni wobec losu, są ofiarami czasu. I własnych uczuć.
|
|
 |
|
to nie koniec, to początek, wierz mi, będzie dobrze.
|
|
 |
|
i niby jest wygodniej a jednak czegoś brak
|
|
 |
|
Musiałam spotkać osobę na swojej drodze
dla której szczęście własne jest mniej warte niż moje.
Nauczyła mnie wiele i tak wiele zrozumiałam,
i tak dorosłam do rapu, lepiej późno niż wcale.
|
|
 |
|
Kiedyś ja, młoda i naiwna, wierzyłam w wielu,
ale poszli w niepamięć, jak jebany, letni przebój.
Nie pamiętam słów i słabo pamiętam melodię.
Ja dorosłam i ich nie ma, i z tym mi jest dobrze.
|
|
 |
|
Chciałam chwycić nadzieje, ale zwątpienie podcięło mi nogi..."
|
|
 |
|
gdy podbiegam do Niego z płaczem, pierwsza rzecz, którą mówi "kogo mam skopać, Kochanie?".
|
|
 |
|
Złap wiatr, ukołysz niebo, zatrzymaj chwilę < 3
|
|
|
|