 |
|
Posłuchaj, mam trochę myśli, chcesz słuchać? Pierwsze czego nie chcę to do czegokolwiek zmuszać.
|
|
 |
|
A dziś wiem, że na pewne rzeczy jest już za późno, nie ma nas, nie ma kultu. Rozbiło się lustro, nie jestem przesądna, lecz to siedem lat nieszczęścia, bo od tego czasu nie ma dla mnie w Twoim życiu miejsca.
|
|
 |
|
"Znam śmiech przez łzy, a łzy szczęścia poznałem jak nikt, bo co mnie nie zabiło, wzmacnia do dziś, wiem, nie ma ludzi całkiem dobrych, ani złych."
|
|
 |
|
Ona potrzebuje cię bardzo, ty potrzebujesz ją bardzo i zacznijcie wierzyć twardo w to. Ty nic nie pisz, schowaj telefon w dłonie, ty zaciśnij mocno dłonie, załóż kaptur i idź do niej.
|
|
 |
|
Bo przecież wszystko zdarzyć się może. Nie mów, że jest źle, bo może być gorzej.
|
|
 |
|
"Coś za coś, im bardziej jestem szczery, tym mniej przypominam faceta twoich marzeń."
|
|
 |
|
To ten świat, na niego łatwo zrzucić winę.
To ten świat, a nie my jest skurwysynem.
Kocham Cię, przecież wiem, pamiętam.
Może jednak spędzimy razem święta.
|
|
 |
|
Siedzę cały czas online, czekam kiedy wejdziesz i napiszesz. Jesteś nareszcie. To uczucie, szybsze bicie serca. Patrzę niecierpliwie, czekam na dźwięk wiadomości. Minuta, 3 minuty, 5 minut - nadal czekam. Już nie mogę się doczekać. Dobra, zajmę się czymś, otwieram nową kartę, ale wcześniej sprawdzę czy nie przeoczyłam wiadomości od ciebie. Poszedłeś. Damn.
|
|
 |
|
To moje pierdolone love story, bo kocham nawet gorycz. Wsiadam w pociąg, a nie rzucam się na tory.
|
|
 |
|
Nie kręcą mnie twarde miny, japy porysowane jak winyl, ciśnienia z niczyjej winy i te puste dziewczyny, bo z tej samej gliny zlepił nas ten jedyny, nie kminię i Ty też nie skminisz, szkoda mi śliny.
|
|
 |
|
Uwierz, że ci się to wszystko wydawało. I nie zmyślaj już więcej.
|
|
|
|