 |
|
Pieprzona masochistka. Nie ma to jak wieczorne zadawanie sobie psychicznego cierpienia.
|
|
 |
|
Idealnie skrojony, beżowy płaszcz opina moje ciało. Czekoladowe, muśnięte wiatrem loki podskakują w rytmie kroków. Pewna siebie podchodzę i silnym ruchem dłoni chwytam Cię za kurtkę. Zmieszanym spojrzeniem wpatrujesz się w moje zimne oczy. Delikatnie unoszę kąciki ust ku górze,a po chwili namiętnie wpijam się w twe usta. Stoisz nieruchomo z szeroko otwartymi oczami, drażni mnie ta sytuacja, bo sama muszę przejąć inicjatywę. Po chwili przymykasz oczy i obejmujesz mnie w pasie. Nakręcam Cię co raz głębszymi pocałunkami. Lekko odchylam głowę. Jedno stanowcze spojrzenie i po chwili słychać charakterystyczny odgłos moich litów. Już wcześniej widziałam idącą za mną Twoją dziewczynę. Teraz jedynie jej podniesiony głos zmieszany z wściekłymi obelgami rozbrzmiewa w tym prowizorycznym centrum handlowym. A ja jak to zimna suka znów z satysfakcją w oczach odchodzę, bo wiem, że jednak dalej coś do mnie czujesz.
|
|
 |
|
' - przecież można się starać dla siebie.
- dla siebie to się śpi do południa. '
|
|
 |
|
' za mało życia żeby się przejmować wszystkim. '
|
|
 |
|
' tak wiele we mnie słów, których nie wypowiem, choć krzyczą głośno. '
|
|
 |
|
' najpiękniejsze są dni, w ciągu których potrafimy być tak po prostu bezgranicznie szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu. '
|
|
 |
|
' nie ma nic piękniejszego niż moment, kiedy w życiu
pierdoli Ci się dosłownie wszystko. '
|
|
 |
|
' wypijmy za wszystkich skurwysynów, których pokochałyśmy. za przyjaźń, która miała trwać wiecznie. za nieprzespane noce. za nadzieję na lepsze jutro. '
|
|
 |
|
' jak postawisz mi 0,7 na stół to nawet pójdę do niego i powiem mu, że mi zależy. '
|
|
 |
|
' jeśli robisz coś złego przynajmniej dobrze się baw. '
|
|
 |
|
' jeszcze miesiąc temu nazwałabym Cię miłością mojego życia, a dziś mogę przykleić Ci na czole kartkę z napisem 'kolejny błąd '
|
|
 |
|
' tylu ciekawych ludzi przegapiliśmy, przez tylu niewłaściwych. '
|
|
|
|