 |
Zabiera ludzi i twarze by nas nauczyć,że śmierć
chodzi z życiem w parze..Ja idę gdzieś...
|
|
 |
Właśnie w tej sekundzie ktoś umarł. W tej sekundzie ktoś się narodził.
W tej sekundzie ktoś walczy o coś, co ma każdy z nas, coś co jest tak
naprawdę najważniejsze - życie. Przyznaj się, czekasz na coś, co tak
naprawdę nigdy się nie wydarzy. Przyznaj się, że nie umiesz docenić tego,
na co właśnie patrzysz. Nie umiesz zadbać o siebie, a tym bardziej o
drugiego człowieka. Pogłębiająca się rana na Twoim sercu mogłaby być
zaszyta, gdybyś tylko chciał. Uważnie spójrz na swoje odbicie w lustrze i
zadaj sobie pytanie - czy jesteś szczęśliwy? Zwolnij, zastanów się i żyj chwilą.
Ciesz się każdą sekundą, jakby to była ostatnia.
|
|
 |
Nie lubię opowiadać o swoich planach - przyszłość
jeszcze nie jest nasza, nie wiemy, co się wydarzy.
|
|
 |
- Masz jakąś wadę ?
- Szczerość.
- Myślę, że to zaleta..
- Mam w dupie to co myślisz.
|
|
 |
Przyjdź.
Pocałuj.
Przytul.
Zostań.
Na zawsze.
|
|
 |
Kochane "koleżanki", opowiadając o mym
zacnym życiu za moimi plecami, łaskawie
nie dodawajcie wymyślonych przez
siebie szczegółów. Moje życie jest na tyle
zajebiste, że nie trzeba go ubarwiać.
|
|
 |
Masz o mnie kilka złych zdań, a nie wiesz jak mam na imię. /pattek
|
|
 |
owszem, może i ponownie zagościłeś w moim życiu - ale to już nie to samo. obiecałam sobie nigdy więcej przez Ciebie nie cierpieć, więc to teraz ja jestem tą gorszą. może i piszesz smsy, ale ja rzadko kiedy na nie odpisuję. może i dzwonisz, ale jakoś nie zawsze mam czas żeby odebrać. może i chcesz się spotykać, ale ja zazwyczaj mam inne plany. może i Ci zależy - ale ja jakoś na to zlewam. nie możesz już na mnie liczyć, nie jestem zawsze - tak jakbyś chciał. nie podam Ci pomocnej dłoni w każdej sytuacji. zmieniłam się. nigdy już się od Ciebie nie uzależnię, i nigdy już nie pozwolę Ci się do siebie zbliżyć na tyle, by stracić kontrolę. / veriolla
|
|
 |
kiedy chodzę po obcych terytoriach ktoś krzyczy - spierdalaj! ja inaczej mam na imię, więc nie wiem o czym frustrat gada.
|
|
 |
kiedy odszedł ja upadłam na same dno. tracąc kontakt ze światem jednocześnie niszczyłam się każdego zaćpanego wieczoru. zamykając się w sobie zaczęłam zatracać wszelkie życiowe plany i cele. ale z czasem wszystko zaczęło stawać się prostsze. z każdym miesiącem wspinałam się coraz wyżej i podnosiłam z bagna które pochłonęło mnie rok wcześniej. znowu złapałam rytm. widok jego z innymi pannami nie był już dla mnie żadnym fenomenem. żyłam swoim życiem. stałam się silniejsza. a teraz, po dwóch latach on wrócił. czyżby ironia losu? nie, po prostu życie w końcu się do mnie uśmiechnęło. teraz to on spadnie na samo dno i to on będzie patrzył błagalnym i zaćpanym wzrokiem za każdym razem kiedy będzie mijał mnie na ulicy. zemsta jest cholernie słodka./ kochajnoo
|
|
 |
To jest muzyka dla pogan , mój rap , moja droga to
dla tych , którzy nie znaleźli w kościele Boga .
|
|
 |
Gdyby nie garstka tych, którzy dają
mi to światło,
to już bym na cmentarzu pewnie
miała grunt na własność.
|
|
|
|