 |
|
W chwili, gdy nasze ciała zetknęły się ze sobą, szybko sobie uświadomiłam, żę to nie jest zwykły platoniczny uścisk. To było coś jeszcze. A ja stałam po jednej stronie linii, której przekroczenie nieuchronnie wpędziłoby mnie w kłopoty. Ale zamiast uczynić krok w tył i zająć bezpieczną pozycję, zrobiłam krok w przód, wkraczając w strefę niebezpieczeństwa. Zdawało mi się, że nic nie jestem w stanie na to poradzić. On był inteligentny, przystojny i z jakiegoś sobie tylko znanego powodu zapragnął mnie. Odmowa nie przyszła mi po prostu do głowy. Zbyt bardzo go pragnęłam.
|
|
 |
|
Mogę być Twoją księżniczką? Malutką dziewczynką w za dużych bucikach i na prawdę szczęśliwych oczkach? Z rozmazaną szminką i noskiem w czekoladzie? Czułą, delikatną, rozmarzoną i prawdziwą. Słodką jak cukierek. Mogę?
|
|
 |
|
Nie uważam się za księżniczkę, ale on zdecydowanie jest dla mnie księciem.
|
|
 |
|
Mogę spędzić życie tylko żyjąc tym snem. Jesteś wszystkim czego kiedykolwiek potrzebowałem.
|
|
 |
|
Mogę rozmawiać całą noc, żeby tylko usłyszeć jak oddychasz.
|
|
 |
|
`pokochałam tego gościa. Jego delikatność w stosunku do mnie, wieczną pewność siebie, beztroskę z jaką opowiadał o naszej wspólnej przyszłości, czułość, najpiękniejszy uśmiech, niezastąpione, zawsze tak perfekcyjne szczere spojrzenie, oddech z delikatną wonią mentolowych fajek. wiem no, narozrabiałam.
|
|
 |
|
˙Lubię kiedy przyjaciółki wołają na mnie po nazwisku ... Twoim nazwisku . ;D
|
|
 |
|
Gdy po raz setny z rzędu, włączyłam tą samą piosenkę, uświadomiłam sobie, że właśnie wstało słońce, a w raz z nim jeszcze silniejsze uczucie do Ciebie&
|
|
 |
|
Moje niebieskookie szczęście !
|
|
 |
|
Pragnienie jego stałej obecności. Nieustanne myślenie o nim, gdy go nie ma. Niepokój i nerwowość, gdy mam go za chwilę zobaczyć. Tęsknota, gdy jeszcze jest przy mnie, ale wiem, że za kilka minut go nie będzie.
|
|
 |
|
˙po trzech godzinach rozmowy przez telefon, On przyszedł do mnie do pokoju i tak po prostu mieliśmy miliony tematów do przegadania siedząc całą noc razem.
|
|
 |
|
˙Zajebałeś kawałek nieba, a że nie miałeś gdzie schować to wsadziłeś do oczu, tak?
|
|
|
|