 |
|
nazywasz go szczęściem, chociaż to on przynosi Ci najwięcej bólu.
|
|
 |
|
może widzę Cię już ostatni raz. chodźmy stąd. nie chcę wiedzieć, że jutro może Cię zabraknąć.
|
|
 |
|
czasem denerwowały mnie wiadomości od niego, miał kłopoty z ortografią albo po prostu pisał jak leci. tylko przekleństwa zawsze były poprawnie. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
wpadał po szkole bez zapowiedzi , kiedy leżałam chora . robił ciepłą herbatę , całował w czoło i karmił przepysznymi kanapkami . oglądał ze mną bajki albo filmy , na których byliśmy w kinie paręnaście miesięcy wstecz . wciskał się pod kołdrę chłodząc swoim ciałem i całował każdy skrawek moich pleców powodując gęsią skórkę od stóp do głów . gilgotał , śpiewał , tulił , rozbawiał i kochał - przede wszystkim . to było lepsze niż jakiekolwiek lekarstwo .
|
|
 |
|
sprawiasz, że chciałabym mieć więcej niż jeden środkowy palec.
|
|
 |
|
od dziś, będę wyzwolona. będę klnąć ile popadnie. przestanę nosić stanik. pić będę, w zbyt niedozwolonych ilościach. palić, tyle, że dym nikotynowy będzie częstszym gościem w moich płucach niż tlen. przestanę dbać o swoją fryzurę podczas wiatru. będę spać w wannie. skończę kontrolować moje wybuchy histerii.
|
|
 |
|
Pozdrawiam ludzi, którzy znikaja gdy sa najbardziej potrzebni.
|
|
 |
|
nie umiem bawić się chłopcami i nie mam pojęcia jak zacząć, więc mi tu nie pierdol kochaniutka, że dam radę. sorry Bobem Budowniczym to ja nie jestem..
|
|
 |
|
.` same spływają łzy po policzkach,nic na to nie poradzę .
|
|
 |
|
Kochane "koleżanki", opowiadając o mym zacnym życiu za moimi plecami, łaskawie nie dodawajcie , wymyślonych przez siebie szczegółów. Moje życie jest na tyle zajebiste, że nie trzeba go ubarwiać.
|
|
 |
|
nie sugeruję, że powinieneś, ale mógłbyś.
|
|
 |
|
- co robisz? - upajam się nieziemskim zapachem cynamonu, wdycham aromat apetycznych jabłek i rozkoszuję się smakiem .. - że co? - herbatę piję.
|
|
|
|