 |
|
weszłam na górę . akurat grali w bilarda , jak zawsze w poniedziałek . położyłam torbę i usiadłam na krześle , rozpinając kurtkę . spojrzał na mnie i powiedział do ziomków `dobra , ja już nie gram` . w zamian otrzymał lawine pytań . `nie gram i już . pjona` syknął , tym samym olewając ich ciekawość . w wielkim szoku patrzyli na Niego jak się oddala , kierując w moją stronę . `siema` rzucił . przytulił mnie mocno i pocałował w policzek . wziął mnie za rękę . wyszliśmy razem , czując odbijające się od pleców ciche szepty, uśmiechy i zadziwione spojrzenia . no tak . skąd mogli wiedzieć , że jesteśmy razem . w końcu udawaliśmy że się nie znamy już prawie rok . widząc ich zazdrość , moje serce szalało ze szczęścia . czułam się , jakbym unosiła się w powietrzu . / wszystko.albo.nic
|
|
 |
|
pierwszego kwietnia powiem Ci, że Cię kocham. jeżeli mnie wyśmiejesz, dodam, że to prima aprilis.
|
|
 |
|
Kocham patrzeć jak się uśmiechasz, patrząc na mnie.
|
|
 |
|
Kocham patrzeć jak się uśmiechasz, patrząc na mnie.
|
|
 |
|
uprzedzałam go, że pierwszy papieros wciągnie. mówiłam, że pierwszy łyk wódki następnym razem sobie nie odmówi. ostrzegałam, że każda kreska z czasem zacznie go zabijać. zastrzegałam, że każda kolejno zaliczona panienka w efekcie stanie się już rutyną. informowałam, że ciągłe życie bez stresu kiedyś się skończy. ale on nie słuchał. powtarzał tylko, że z życia trzeba wyciskać najwięcej, tyle ile się da. bo nasze istanienie jest zabawą, nad którą panuje Bóg, mniej więcej tak, jak my kierujemy życiem naszych simsów. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Może nie byłem Ciebie wart, ale chyba zasługuję na jakiekolwiek wyjaśnienia, nie sądzisz? / [jeba.ny.skurwy.syn]
|
|
 |
|
bo nawet wkurza mnie myśl , że o nim myślę . [ dzyndzelek ]
|
|
 |
|
Ty masz tyle do gadania w domu co karp na Wigilię.
|
|
 |
|
Z czasem można się do kogoś przyzwyczaić, a nie pokochać.
|
|
 |
|
Jestem poważna jak zawał serca.
|
|
 |
|
A co ty się tak na niego patrzysz, jakby ci ojca w talerzu utopił?
|
|
|
|