 |
nieważne, że nie spałam całą noc. nieważne, że rozmawialiśmy do 6 rano. nieważne, że prawie zasnęłam w Twoich ramionach na klatce. ale w sumie jeśli mnie to uszczęśliwia to chyba jednak jest ważne./mzcs
|
|
 |
patrzyłam na niego przez moje rozszerzone źrenice, błagałam żeby wrócił do domu i tego dnia już nic nie pił...cicho wyszeptał, że obiecuje, pocałował mnie i każde z nas poszło w swoją stronę. /mzcs
|
|
 |
może nie jest dla mnie, ale jest mój. / nieracjonalnie
|
|
 |
nie chcę kłamać, udawać, powstrzymywać się od słów, które cisną mi się na usta, nie chcę przez cały czas być cicho, jak gdyby mnie tu nie było, chcę mówić o miłości, o uczuciach, pokazać wszystkim, co robi tęsknota z człowiekiem, jak daleko są w stanie posunąć się ludzie, by zniszczyć czyjeś życie, jakby miało to wynagrodzić ich cierpienia, lęk, nadal nie potrafię ogarnąć umysłem tego świata. / nieracjonalnie
|
|
 |
"Zabierz ją gdzieś, gdzie Wam nic nie trzeba. Pokaż, że nie musi umierać żeby iść do nieba..." < 3
|
|
 |
najgorsze są te desperackie myśli, które zapewniają mnie, że po tym wszystkim ból ustąpi. / nieracjonalnie
|
|
 |
a On jest tu, wypełnia całe moje wnętrze, słyszę Jego głos, opowiada o nas, o tym, co było, ścisza głos i zdaje mi się, że mówi o miłości, obrzuca najgorszymi wyzwiskami tęsknotę, która rodziera ludzkie umysły, wspomina też o podłych ludziach, którzy patrzą, patrzą i próbują włożyć w nasz związek ręcę.. spójrz, zniszczyli nas, nie byliśmy w stanie powstrzymać tłumu fałszywych twarzy, oni czekali, wyczekiwali odpowiedniego momentu, by nas rozdzielić, ponownie skazać nas na cierpienie, rozłączyli nasze dłonie i nakazali iść w inne strony, zapominając, że kiedyś znaczyliśmy dla siebie dużo więcej niż ktokolwiek na tej ziemi. Wiesz, On nadal jest na pierwszym miejscu, jest wyżej ode mnie, wyżej od wszystkich tu innych, jeszcze inaczej? Jest moją miłością, życiem, skarbem, który ze łzami w oczach musiałam pożegnać. Nadal o Nim śnię.. / nieracjonalnie
|
|
 |
Zostawiłam Go tam samego, przez kilkaset metrów czułam Jego wzrok na plecach, patrzył, łudził się, że odwrócę się i zmienię kierunek drogi, z resztą, zawsze tak robiłam, zawsze ulegałam, godziłam się na Jego warunki, zawsze byłam w stanie wszystko wybaczyć, mimo, że bolało. Tym razem stało się inaczej, nie wróciłam do tamtego miejsca, było, nadal jest ciężko, łzy odbierają mi oddech, dopiero dziś wiem, jak bardzo jestem od Niego zależna, jak wielu rzeczy nie jestem w stanie wykonać bez Niego, jak wielką mojego życia jest częścią... / nieracjonalnie
|
|
 |
Każdy, choć raz w życiu przeżył miłość, której najchętniej nie chciałby nigdy poczuć./nieracjonalnie
|
|
|
|