głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zainspirowana_deszczem

Nie kieruję się ani sercem ani rozumem. Kieruję się łóżkiem i herbatą.  esperer

esperer dodano: 18 stycznia 2012

Nie kieruję się ani sercem ani rozumem. Kieruję się łóżkiem i herbatą. /esperer

Jakieś to nasze uczucie skryte. Jakieś takie autystyczne.  esperer

esperer dodano: 18 stycznia 2012

Jakieś to nasze uczucie skryte. Jakieś takie autystyczne. /esperer

takie tam szesnaste urodzinki ♥

nieswiadomosc dodano: 18 stycznia 2012

takie tam szesnaste urodzinki ♥

Ona wierzyła w niego nie wierzyła w nich.  esperer

esperer dodano: 17 stycznia 2012

Ona wierzyła w niego,nie wierzyła w nich. /esperer

przepuszczając przez palce resztki normalności  próbuję ciaśniej owinąć się szlafrokiem  jakby w obawie  że całe ciepło opuści moje ciało  zostawiając kości obleczone zimną skórą. różowe  frotowe skarpetki podciągam do kolan  jednak wciąż nie czuję stóp. dźwięk odsłanianych zasłon wyrywa mnie z otępienia  podnoszę wzrok  ale to tylko wiatr chciał się wprosić. czegoś mi brakuje. gdzieś wewnątrz słyszę głos  ciepły  niski. odbija się od niepomalowanych ścian. to chyba jakiegoś uczucia mi brakuje. może przyjaźni  która dawno temu  wyjechała na wakacje  a może miłości  która jeszcze się nie pojawiała. może listonosz nie dostarczył jej mojego zaproszenia. moich setek zaproszeń. może marzenia się nie spełniają. a może właśnie to mam teraz robić   parzyć herbatę  czekając w niepewności na to co może nigdy się nie zjawić. N

nieswiadomosc dodano: 17 stycznia 2012

przepuszczając przez palce resztki normalności, próbuję ciaśniej owinąć się szlafrokiem, jakby w obawie, że całe ciepło opuści moje ciało, zostawiając kości obleczone zimną skórą. różowe, frotowe skarpetki podciągam do kolan, jednak wciąż nie czuję stóp. dźwięk odsłanianych zasłon wyrywa mnie z otępienia, podnoszę wzrok, ale to tylko wiatr chciał się wprosić. czegoś mi brakuje. gdzieś wewnątrz słyszę głos, ciepły, niski. odbija się od niepomalowanych ścian. to chyba jakiegoś uczucia mi brakuje. może przyjaźni, która dawno temu, wyjechała na wakacje, a może miłości, która jeszcze się nie pojawiała. może listonosz nie dostarczył jej mojego zaproszenia. moich setek zaproszeń. może marzenia się nie spełniają. a może właśnie to mam teraz robić - parzyć herbatę, czekając w niepewności na to co może nigdy się nie zjawić./N

mówią  że prawdziwa miłość jest wieczna. zawsze kochasz  nigdy nie używając czasu przeszłego. osobiście twierdzę  że jest w tym wiele prawdy. minęły lata  miałam kolejnego chłopaka  kolejne motyle w brzuchu  tak. jednak gdy wczoraj znów spojrzałam w jego oczy  znów poczułam jego dłonie  niby całkiem przez przypadek  wszystko się wznowiło. ta sama zapałka  wbrew prawom fizyki  znów się zapaliła. nieswiadomosc

nieswiadomosc dodano: 17 stycznia 2012

mówią, że prawdziwa miłość jest wieczna. zawsze kochasz, nigdy nie używając czasu przeszłego. osobiście twierdzę, że jest w tym wiele prawdy. minęły lata, miałam kolejnego chłopaka, kolejne motyle w brzuchu, tak. jednak gdy wczoraj znów spojrzałam w jego oczy, znów poczułam jego dłonie, niby całkiem przez przypadek, wszystko się wznowiło. ta sama zapałka, wbrew prawom fizyki, znów się zapaliła./nieswiadomosc

nienawidzę walczyć ze swoimi myślami. nocą pozwalają sobie na o wiele za dużo. wybiegają miesiące w przód  kreują plany i nie całkiem  a wręcz w ogóle nie realne sytuacje. czasem też  przy deszczowej pogodzie robią zgrabny unik  gdy chcę wreszcie podliczyć swoje błędy. na odwrót skaczą wstecz  tygodnie  lata. są wtedy najgorsze. interpretują krople spływające po szybie  jako wspomnienie tego deszczowego dnia  gdy spojrzeliśmy sobie w oczy po raz pierwszy. nienawidzę się za ten brak kontroli. za to zagłębianie się w fikcję i kompletne niezaangażowanie w rzeczywistość. ale to jak uzależnienie. jak nałóg  pozorna możliwość przeżywania czegoś na nowo  lub pierwszy raz. zwłaszcza to trzymanie jego dłoni  nie czując jej dotyku. jedynie wiatr imitujący oddech. nieswiadomosc

nieswiadomosc dodano: 17 stycznia 2012

nienawidzę walczyć ze swoimi myślami. nocą pozwalają sobie na o wiele za dużo. wybiegają miesiące w przód, kreują plany i nie całkiem, a wręcz w ogóle nie realne sytuacje. czasem też, przy deszczowej pogodzie robią zgrabny unik, gdy chcę wreszcie podliczyć swoje błędy. na odwrót skaczą wstecz, tygodnie, lata. są wtedy najgorsze. interpretują krople spływające po szybie, jako wspomnienie tego deszczowego dnia, gdy spojrzeliśmy sobie w oczy po raz pierwszy. nienawidzę się za ten brak kontroli. za to zagłębianie się w fikcję i kompletne niezaangażowanie w rzeczywistość. ale to jak uzależnienie. jak nałóg, pozorna możliwość przeżywania czegoś na nowo, lub pierwszy raz. zwłaszcza to trzymanie jego dłoni, nie czując jej dotyku. jedynie wiatr imitujący oddech./nieswiadomosc

Zapomniałeś już jak to jest mieć kogoś kto kocha cię nie za coś  a pomimo czegoś. Twoje wartości spłynęły jak tapeta na jej mordzie.  esperer

esperer dodano: 17 stycznia 2012

Zapomniałeś już jak to jest mieć kogoś kto kocha cię nie za coś, a pomimo czegoś. Twoje wartości spłynęły jak tapeta na jej mordzie. /esperer

 cz.2  Żegnaj przyjacielu. Czekaj tam na mnie. Gdy w końcu do Ciebie dołączę urządzimy największą imprezę jaką widział świat... No i wszechświat też. Co ja plotę? Do dupy mi tutaj samej  nie radzę sobie  tęsknie  usycham  płaczę. Ja też Cię tutaj potrzebowałam  bardziej niż Bóg z orszakiem aniołów! Dla mnie też miałeś tu żyć  a oni zabrali mój największy skarb. Nienawidzę świata  bo pozwolił zatrzymać Twoje serce. Nie smuć się jednak  dam sobie radę. Dobrze wiesz jak nienawidzę Twojego współczucia do mojej osoby. Przepraszam  że obudziłam Cię akurat tej nocy  ale tej nocy tęsknię najmocniej. Tej nocy muszę się pożegnać i iść naprzód  mimo wszystko. Ciebie nie ma  ale ja jestem. Śpij dobrze.  esperer

esperer dodano: 17 stycznia 2012

[cz.2] Żegnaj przyjacielu. Czekaj tam na mnie. Gdy w końcu do Ciebie dołączę urządzimy największą imprezę jaką widział świat... No i wszechświat też. Co ja plotę? Do dupy mi tutaj samej, nie radzę sobie, tęsknie, usycham, płaczę. Ja też Cię tutaj potrzebowałam, bardziej niż Bóg z orszakiem aniołów! Dla mnie też miałeś tu żyć, a oni zabrali mój największy skarb. Nienawidzę świata, bo pozwolił zatrzymać Twoje serce. Nie smuć się jednak, dam sobie radę. Dobrze wiesz jak nienawidzę Twojego współczucia do mojej osoby. Przepraszam, że obudziłam Cię akurat tej nocy, ale tej nocy tęsknię najmocniej. Tej nocy muszę się pożegnać i iść naprzód, mimo wszystko. Ciebie nie ma, ale ja jestem. Śpij dobrze. /esperer

 cz.1 Cześć przyjacielu. Już nie wiem który to jest list  ale chyba ten będzie ostatni. W końcu przekonałam się  że faktycznie mama miała rację. W niebie nie ma poczty  nie ma adresu  na który mogłabym wysłać wiadomość  a napis 'tam gdzie mój przyjaciel' zdecydowanie nie mówił nic listonoszowi. I może faktycznie dostawałam swoje koperty z powrotem  ale czytałeś to  prawda? Już wiesz jak bardzo mi Ciebie tutaj brakuję  jak tęsknie i cierpię.  Tak bardzo boję się rzeczywistości bez Twojego udziału  a w nocy budzę się wyrwana koszmarem i uświadamiam sobie  że dopiero po otwarciu oczu przeżywam prawdziwe piekło. Tysiące świeczek to za mało  kwiatów nawet nie lubiłeś  więc po prostu siedzę i rozmawiam z płytą nagrobną. Pociesza mnie jedynie fakt  że odszedłeś szczęśliwy  że ostatniej nocy zadzwoniłeś i wyszeptałeś  że osiągnąłeś wszystko i  że tak bardzo mnie kochałeś. Ja też cię kochałam  wiesz? A ty się poddałeś  zostawiłeś  zamknąłeś oczy.  esperer

esperer dodano: 17 stycznia 2012

[cz.1]Cześć przyjacielu. Już nie wiem,który to jest list, ale chyba ten będzie ostatni. W końcu przekonałam się, że faktycznie mama miała rację. W niebie nie ma poczty, nie ma adresu, na który mogłabym wysłać wiadomość, a napis 'tam gdzie mój przyjaciel' zdecydowanie nie mówił nic listonoszowi. I może faktycznie dostawałam swoje koperty z powrotem, ale czytałeś to, prawda? Już wiesz jak bardzo mi Ciebie tutaj brakuję, jak tęsknie i cierpię. Tak bardzo boję się rzeczywistości bez Twojego udziału, a w nocy budzę się wyrwana koszmarem i uświadamiam sobie, że dopiero po otwarciu oczu przeżywam prawdziwe piekło. Tysiące świeczek to za mało, kwiatów nawet nie lubiłeś, więc po prostu siedzę i rozmawiam z płytą nagrobną. Pociesza mnie jedynie fakt, że odszedłeś szczęśliwy, że ostatniej nocy zadzwoniłeś i wyszeptałeś, że osiągnąłeś wszystko i, że tak bardzo mnie kochałeś. Ja też cię kochałam, wiesz? A ty się poddałeś, zostawiłeś, zamknąłeś oczy. /esperer

 Mam cię w dupie!  Nie lubię seksu analnego  sory.  esperer

esperer dodano: 17 stycznia 2012

-Mam cię w dupie! -Nie lubię seksu analnego, sory. /esperer

Mogę cię nienawidzić  ale nigdy nie zapomnę.  esperer

esperer dodano: 17 stycznia 2012

Mogę cię nienawidzić, ale nigdy nie zapomnę. /esperer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć