głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zainspirowana_deszczem

biorąc w dłoń kawałek rozbitego lustra  usiadła pod ścianą  zamglonym spojrzeniem wodząc po pokoju. przewrócone krzesła  rozbite talerze. kawałki jedzenia  skórki mandarynek  chleb  okruchy ciasta  zasypywały dywan. plama czerwonego wina powiększała się coraz bardziej. uniosła wzrok. żyrandol kołysał się na boki  trzymany tylko na kilku kablach. wiatr targał firankami  otwarte okno wpuszczało lodowate  nocne powietrze. podniosła jedną z wielu większych części lustra i przejrzała się w niej. czarne smugi tuszu na policzkach  czerwone oczy  roztrzepane włosy. z odrazą odrzuciła szkło na drugi koniec pokoju. z zamyśleniem wpatrzyła się we wzięty wcześniej odłamek. nie zwlekając przyłożyła go do cienkiego nadgarstka  nakreślając kilka równoległych linii. wypuściła z siebie emocje  kilka kropel czystych uczuć. po chwili przymknęła powieki  rozmazała krew na dłoniach. utrzymywała przytomność płytkim oddechem. krzyżując palce  obiecała sobie  że dziś stało się to ostatni raz. nieswiadomosc

nieswiadomosc dodano: 31 stycznia 2012

biorąc w dłoń kawałek rozbitego lustra, usiadła pod ścianą, zamglonym spojrzeniem wodząc po pokoju. przewrócone krzesła, rozbite talerze. kawałki jedzenia, skórki mandarynek, chleb, okruchy ciasta, zasypywały dywan. plama czerwonego wina powiększała się coraz bardziej. uniosła wzrok. żyrandol kołysał się na boki, trzymany tylko na kilku kablach. wiatr targał firankami, otwarte okno wpuszczało lodowate, nocne powietrze. podniosła jedną z wielu większych części lustra i przejrzała się w niej. czarne smugi tuszu na policzkach, czerwone oczy, roztrzepane włosy. z odrazą odrzuciła szkło na drugi koniec pokoju. z zamyśleniem wpatrzyła się we wzięty wcześniej odłamek. nie zwlekając przyłożyła go do cienkiego nadgarstka, nakreślając kilka równoległych linii. wypuściła z siebie emocje, kilka kropel czystych uczuć. po chwili przymknęła powieki, rozmazała krew na dłoniach. utrzymywała przytomność płytkim oddechem. krzyżując palce, obiecała sobie, że dziś stało się to ostatni raz./nieswiadomosc

siedział przed telewizorem  zajadał kolejną kanapkę myśląc o wczorajszym meczu i planowanej na sobotę imprezie. sprawdził  która godzina  przejrzał nieodebrane wiadomości  nie zdając sobie sprawy  że teraz  właśnie w ten wieczór  jak w każdy inny  kilkadziesiąt metrów od jego domu  po drugiej stronie ulicy  na przystanku  siedzi ona. nie miał pojęcia  że w czasie gdy beztrosko spędza czas  przez sekundę nawet nie wspominając  ona wpatruje się w okno jego pokoju  do granic wmawiając sobie  że tym razem robi to ostatni raz. nawet nie mając nadziei  że uda jej się go zobaczyć  bo zwyczajnym przypadkiem właśnie wyjdzie do sklepu. mimo dwudziestostopniowego mrozu  po prostu patrzy zaszklonymi oczami  dusi powracające wspomnienia. może świadomie zadaje sobie ból  a może utwierdza samą siebie  że sobie tego nie wymyśliła. że on istniał  istnieje  i właśnie popija herbatę przy ciepłym kominku  tak samo realny. że jest częścią świata  tak jak był częścią niej. nieświadomy  że nią pozostał. N

nieswiadomosc dodano: 31 stycznia 2012

siedział przed telewizorem, zajadał kolejną kanapkę myśląc o wczorajszym meczu i planowanej na sobotę imprezie. sprawdził, która godzina, przejrzał nieodebrane wiadomości, nie zdając sobie sprawy, że teraz, właśnie w ten wieczór, jak w każdy inny, kilkadziesiąt metrów od jego domu, po drugiej stronie ulicy, na przystanku, siedzi ona. nie miał pojęcia, że w czasie gdy beztrosko spędza czas, przez sekundę nawet nie wspominając, ona wpatruje się w okno jego pokoju, do granic wmawiając sobie, że tym razem robi to ostatni raz. nawet nie mając nadziei, że uda jej się go zobaczyć, bo zwyczajnym przypadkiem właśnie wyjdzie do sklepu. mimo dwudziestostopniowego mrozu, po prostu patrzy zaszklonymi oczami, dusi powracające wspomnienia. może świadomie zadaje sobie ból, a może utwierdza samą siebie, że sobie tego nie wymyśliła. że on istniał, istnieje, i właśnie popija herbatę przy ciepłym kominku, tak samo realny. że jest częścią świata, tak jak był częścią niej. nieświadomy, że nią pozostał./N

przez niego  a może trochę z własnej winy. jednego dnia  lub po tygodniu. wieczorem  czy też nad ranem   przeistoczyłam się w zombie. gniję od środka  nie mam już uczuć. tylko zamiast mózgów  pożeram ludzkie serca  martwa. N

nieswiadomosc dodano: 31 stycznia 2012

przez niego, a może trochę z własnej winy. jednego dnia, lub po tygodniu. wieczorem, czy też nad ranem, przeistoczyłam się w zombie. gniję od środka, nie mam już uczuć. tylko zamiast mózgów, pożeram ludzkie serca, martwa./N

miłość  która narodziła się  jedynie w mojej głowie. kreowana wyobrażeniami  przybierała na sile  choć tak naprawdę nie miała żadnych podstaw  aby istnieć. karmiłam ją przypadkowymi spojrzeniami z jego strony  mimo  że pewnie nawet nie wiedział jak mi na imię. pewnego dnia  całkiem mimochodem  skierował w moją stronę swój nieziemski uśmiech  a serce łomocząc o żebra omal nie wyskoczyło mi z piersi. wtedy  było już po mnie. ale wszystko co nieprawdziwe  w końcu odchodzi. tak i ona  fikcyjna miłość  która powstała w moim umyśle  tam właśnie musiała umrzeć. zmiażdżyłam ją dawką realizmu  po prostu. nieswiadomosc

nieswiadomosc dodano: 31 stycznia 2012

miłość, która narodziła się, jedynie w mojej głowie. kreowana wyobrażeniami, przybierała na sile, choć tak naprawdę nie miała żadnych podstaw, aby istnieć. karmiłam ją przypadkowymi spojrzeniami z jego strony, mimo, że pewnie nawet nie wiedział jak mi na imię. pewnego dnia, całkiem mimochodem, skierował w moją stronę swój nieziemski uśmiech, a serce łomocząc o żebra omal nie wyskoczyło mi z piersi. wtedy, było już po mnie. ale wszystko co nieprawdziwe, w końcu odchodzi. tak i ona, fikcyjna miłość, która powstała w moim umyśle, tam właśnie musiała umrzeć. zmiażdżyłam ją dawką realizmu, po prostu./nieswiadomosc

Okazyjnie to można się napić  a nie kochać.  esperer

esperer dodano: 31 stycznia 2012

Okazyjnie to można się napić, a nie kochać. /esperer

Może i ja przyszłam spóźniona  ale ty też nie zrobiłeś nic by zachęcić mnie do pośpiechu.  esperer

esperer dodano: 31 stycznia 2012

Może i ja przyszłam spóźniona, ale ty też nie zrobiłeś nic by zachęcić mnie do pośpiechu. /esperer

A ja na pamięć znałam jego ciało. Wgłębienie obojczyka i lekko wystające żebro gdy wyciągał się uśmiechnięty na łóżku. Jego ręce i małą bliznę na nadgarstku która w lecie była jeszcze bardziej widoczna na tle opalonego ciała. I te usta. Najcudowniejsze usta jakie mogłam smakować  wykrzywione  w lekkim grymasie bólu który w sobie skrywał. A skrywał wiele. Ojca alkoholika i matkę która próbowała tworzyć wizerunek szczęśliwej rodziny. Godzinami mogłam leżeć z głową na jego kolanach i rozmawiać o wszystkim bez skrępowania gdy zapadała cisza. Odkryłam każdy zakątek tego chłopaka  byłam z nim  mieszałam jego imię ze szczęściem. A potem zostawił mnie z małym liścikiem 'wybacz mała  dłużej nie mogłem.'  a pierwsze słowo rozmazane było od łez. Anioł mi go zabrał. Wybaczyłam mu  wybaczyłam to  że się poddał. Bogu już nie potrafię.  esperer

esperer dodano: 31 stycznia 2012

A ja na pamięć znałam jego ciało. Wgłębienie obojczyka i lekko wystające żebro gdy wyciągał się uśmiechnięty na łóżku. Jego ręce i małą bliznę na nadgarstku,która w lecie była jeszcze bardziej widoczna na tle opalonego ciała. I te usta. Najcudowniejsze usta jakie mogłam smakować, wykrzywione w lekkim grymasie bólu,który w sobie skrywał. A skrywał wiele. Ojca alkoholika i matkę,która próbowała tworzyć wizerunek szczęśliwej rodziny. Godzinami mogłam leżeć z głową na jego kolanach i rozmawiać o wszystkim bez skrępowania gdy zapadała cisza. Odkryłam każdy zakątek tego chłopaka, byłam z nim, mieszałam jego imię ze szczęściem. A potem zostawił mnie z małym liścikiem 'wybacz mała, dłużej nie mogłem.', a pierwsze słowo rozmazane było od łez. Anioł mi go zabrał. Wybaczyłam mu, wybaczyłam to, że się poddał. Bogu już nie potrafię. /esperer

Jak mówię  że brakuję mi miłości oznacza to  że brakuję mi jego miłości. Nie zależy mi na czymś  zależy mi na nim.  esperer

esperer dodano: 31 stycznia 2012

Jak mówię, że brakuję mi miłości oznacza to, że brakuję mi jego miłości. Nie zależy mi na czymś, zależy mi na nim. /esperer

każde jego słowo zbliżało mnie do krawędzi. jak rany zadawane nożem  każde z nich bolało  następne mocniej niż poprzednie. chwiejnie balansując na skraju załamania nerwowego  próbowałam się ratować. wyciągałam do niego drżące ręce  krzyki układałam w prośby. bezwzględnie jednak odpychał mnie  aż grunt zaczął dosłownie uciekać spod moich stóp. zaczęłam spadać w ślad za popiołem  który moment wcześniej strząsnął z papierosa. zapamiętałam jego twarz  otoczoną dymem. szydercze spojrzenie  skurwysyński uśmiech. w oczekiwaniu stał  licząc na to  że dotknę w końcu dna. przecież tak długo leciałam. a on chciał mnie zniszczyć  doszczętnie. nieswiadomosc

nieswiadomosc dodano: 30 stycznia 2012

każde jego słowo zbliżało mnie do krawędzi. jak rany zadawane nożem, każde z nich bolało, następne mocniej niż poprzednie. chwiejnie balansując na skraju załamania nerwowego, próbowałam się ratować. wyciągałam do niego drżące ręce, krzyki układałam w prośby. bezwzględnie jednak odpychał mnie, aż grunt zaczął dosłownie uciekać spod moich stóp. zaczęłam spadać w ślad za popiołem, który moment wcześniej strząsnął z papierosa. zapamiętałam jego twarz, otoczoną dymem. szydercze spojrzenie, skurwysyński uśmiech. w oczekiwaniu stał, licząc na to, że dotknę w końcu dna. przecież tak długo leciałam. a on chciał mnie zniszczyć, doszczętnie./nieswiadomosc

wolnym krokiem odszedł  zostawiając mnie spowitą milczeniem  które co jakiś czas rozrywało równomierne tykanie zegara. patrzyłam w ślad za nim  pięści zaciskając do granic  paznokcie boleśnie wbijały się w skórę. chciałam płakać  jednak nie znalazłam w sobie ani jednej łzy. wszystkie zniknęły gdzieś  a zastąpiło je pragnienie zemsty. miałam ochotę zamordować jego  ich wszystkich  cały ten popieprzony świat  który stał się dla mnie wrogiem. wybić każdego po kolei  za to  że zostałam zraniona. to nie ważne  że winny był tylko on. kierowała mną tak silna złość  że sama siebie mogłabym się bać. pokój zawirował lekko  a on już dawno zatrzasnął za sobą drzwi. podbiegłam do ściany  zdjęłam szybkim ruchem zegar i z całej siły rzuciłam nim w lustro. nie będzie liczył sekund  bez niego. nie będzie wyznaczał mi czasu na rozpacz. nie spojrzę już w to lustro  samotna. zmieniło się w tysiąc odłamków  jak moje serce. zepsuło się  na dobre. nieswiadomosc

nieswiadomosc dodano: 30 stycznia 2012

wolnym krokiem odszedł, zostawiając mnie spowitą milczeniem, które co jakiś czas rozrywało równomierne tykanie zegara. patrzyłam w ślad za nim, pięści zaciskając do granic, paznokcie boleśnie wbijały się w skórę. chciałam płakać, jednak nie znalazłam w sobie ani jednej łzy. wszystkie zniknęły gdzieś, a zastąpiło je pragnienie zemsty. miałam ochotę zamordować jego, ich wszystkich, cały ten popieprzony świat, który stał się dla mnie wrogiem. wybić każdego po kolei, za to, że zostałam zraniona. to nie ważne, że winny był tylko on. kierowała mną tak silna złość, że sama siebie mogłabym się bać. pokój zawirował lekko, a on już dawno zatrzasnął za sobą drzwi. podbiegłam do ściany, zdjęłam szybkim ruchem zegar i z całej siły rzuciłam nim w lustro. nie będzie liczył sekund, bez niego. nie będzie wyznaczał mi czasu na rozpacz. nie spojrzę już w to lustro, samotna. zmieniło się w tysiąc odłamków, jak moje serce. zepsuło się, na dobre./nieswiadomosc

świetne ♥ teksty nieswiadomosc dodał komentarz: świetne ♥ do wpisu 30 stycznia 2012
Nie chcesz żebym o sobie mówiła  naprawdę. Zmuszony byłbyś do słuchania łkania przeplatanego z krzykami. Zmuszony byłbyś widzieć jak wypluwam z siebie cały ten wstręt do siebie i do całego świata. Bo taka właśnie jestem. Jestem ciągłą nie zagojoną raną.  esperer

esperer dodano: 30 stycznia 2012

Nie chcesz żebym o sobie mówiła, naprawdę. Zmuszony byłbyś do słuchania łkania przeplatanego z krzykami. Zmuszony byłbyś widzieć jak wypluwam z siebie cały ten wstręt do siebie i do całego świata. Bo taka właśnie jestem. Jestem ciągłą nie zagojoną raną. /esperer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć