 |
|
- Dlaczego nie namalowałaś nas obok siebie ? - No widzisz taka ze mnie chujowa artystka jak z Ciebie chłopak ....
|
|
 |
|
Mogę być dziewczyną,która nie będzie robiła ci wyrzutów o kumpli,która zmusi się do oglądania z Tobą meczu ulubionej drużyny i nie mruknę ani słowa, że się nudzę. Nie będę kazać ci chodzić ze mną na zakupy i komentować nowe ciuchy. Naprawdę, mogę taka być. Po prostu ty czasami zrezygnuj ze wszystkiego i mnie przytul. /esperer
|
|
 |
|
spraw, bym wypuszczając z pomiędzy spierzchniętych warg jasny dym, czuła się lżejsza i pozornie wolna, zamiast liczyć centymetry dzielące mnie od dna. zastąp przesłodzoną herbatę, która od niedawna umila mi dopieszczone gorzkimi łzami wieczory. wyrzuć ten ten stary, wyleniały koc i chodź, przytul mnie mocno. przecież nie możesz pozwolić bym upadła. pomóż mi zrobić tych kilka dużych kroków, abym mogła wreszcie dojść do siebie./nieswiadomosc
|
|
 |
|
Nie, nie zrezygnował dla mnie z imprez. Nie odpuścił alkoholu i używek. Wcale nie był czulszy i krzyczał zawsze tak samo. Miał zerwać z poprzednim życiem, a pozbył się teraźniejszego, tego ze mną. /esperer
|
|
 |
|
Błagam Cię, nie mów, że cokolwiek byś zmieniła, bo wiem,że nigdy nie oddałabyś wspomnień z nim./esperer
|
|
 |
|
Zaczęło się od niewinnych spojrzeń i uśmiechów. Zakończyło na zdradach i wyzwiskach. Dzięki./esperer
|
|
 |
|
Podobno prawdziwego uczucia nic nie jest w stanie zniszczyć. Popatrz jacy musieliśmy być plastikowi./esperer
|
|
 |
|
całkiem przypadkiem, może w autobusie, pośród rozgadanych, ciasno ściśniętych ludzi, może na szkolnym korytarzu, gdy przechodziła obok którejś z klas, albo na chodniku, mijając śpieszących w różne miejsca ludzi. nie wiedziała gdzie usłyszała urywek czyjejś wypowiedzi, mówiący o czymś bardziej potrzebnym niż tlen. czasem próbowała się tego pozbyć, ale dziwne zdanie usilnie wracało i jak mantra krążyło z myśli do lekko rozchylonych ust. aż w końcu mimowolnie, wypowiedziała to głośno. całe zdanie, cztery wyrazy, streściła w jednym, krótkim - on./nieswiadomosc
|
|
 |
|
chodź, pokażę ci, jak bardzo chcę, byś był.
|
|
 |
|
możesz teraz czuć tylko dotyk mej nieobecności na swych
dłoniach, policzkach i tułowiu. może kiedyś nieświadomie
na przystanku nabierzesz w płuca dym nikotynowy, który
przed sekundą wypuściłam ze swych płuc. czysta egzystencja.
|
|
 |
|
Łatwo się sprzedać, trudniej odkupić.
|
|
 |
|
Możesz coś opowiedzieć? Byle co. Mów o robieniu kanapek, o Twoim zdechłym psie czy urodzinach ciotki. Proszę. Chcę wiedzieć, że jesteś. /esperer
|
|
|
|