 |
dla własnego dobra nigdy nie szukaj drugiego dna w smsie od faceta.
|
|
 |
POPARAZZI - czy zrozumiesz to
|
|
 |
Ten pan, o nienagannym uśmiechu i pięknych oczach, jest dla mnie bardzo ważny.
|
|
 |
`ogarnij się - nie da się zatrzeć śladów po największej miłości życia i wymazać najzajebistszych wspomnień w 10 minut.
|
|
 |
dzień po dniu próbowała się podnieść, pozbierać.. nie ułatwiały jej tego kłótnie, w których wciąż była winna. chciała choć raz poczuć, że kocha ją ze wszystkimi zaletami i wadami. że kocha pomimo wszystko.
|
|
 |
'Odkąd zaczęliśmy sypiać razem, pragnęłam Go jak wariata i trudno było nam powstrzymać się od uścisków i obmacywania. Kiedy się rozbierałam, białe ślady Jego palców widoczne były na całym moim ciele. '
|
|
 |
'nie rób tego..' - powiedziałam, gdy tylko zbliżył twarz do mojej, a potem zapomniałam o wszystkim, gdy jego usta dotknęły moich. po chwili, która zdawała się trwać wiecznie odwróciłam głowę żeby uciszyć wyrzuty sumienia i skołatane myśli, a gdy spojrzałam znowu na niego powiedział: 'widzisz? powiedziałaś, ze mam tego nie robić, a mimo to nie nie wyrwałaś się, wiec tego chciałaś..'
|
|
 |
przez Niego zaczęłam odbierać wszystkie telefony, nawet, gdy dzwonił zastrzeżony. otwierałam drzwi bez pytania 'kto tam', abym mogła być zaskoczona, kiedy Go zobaczę. jak tylko usłyszałam dźwięk smsa biegłam do telefonu choćby się paliło, z nadzieją, że On napisał. patrzyłam w twarz wszystkim przechodniom i widziałam w nich tylko Jego. to była jedna wielka paranoja, bo On zadzwonił w najmniej oczekiwanym momencie ze słowami 'Kocham Cię', a ja nie potrafiłam odpowiedzieć 'ja Ciebie też'...
|
|
 |
Zaczęło lać. Niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem. Właśnie wtedy ściągnął swoją bluzę. Niezdarnie ją jej założył, nie słuchając sprzeciwów z jej strony. wziął ją na ręce, tak jak przenosi się pannę młodą przez próg. Zaniósł ją pod zadaszenie jednego z budynków. - Ty, tylko sobie mała nie schlebiaj. po prostu Twoich trampek było mi szkoda. - Powiedział, udając powagę. Oboje wybuchli śmiechem. on delikatnie się nachylił. ona cała podekscytowana zamknęła oczy i zaczęła się przygotowywać do pocałunku. - to należy do mnie.- Powiedział z uśmiechem, ściągając z niej bluzę. - a to do mnie. - Powiedziała, całując go namiętnie.
|
|
 |
' a wtedy wzięłam do ręki Twój telefon. mówiłam, że nie oddam. sam pozwoliłeś mi wejść w wiadomości. skrzynka odbiorcza: 11, zapytałam czy serio mogę. powiedziałeś, że tak. weszłam. 6 z ostatnich dwóch dni od jakiegoś kolegi i 5 sprzed miesiąca ode mnie. serce stanęło. jednak coś czujesz... '
|
|
 |
' objął mnie i przyciągnął do siebie. położyłam głowę na jego piersi, wsłuchując się w bicie Jego serca. szeptem, wprost do ucha, złożył mi deklarację tego, jak bardzo tęsknił. zamknęłam oczy. ze szczęścia. '
|
|
|
|