 |
|
jedynym miejscem naszych spotkań była szkoła. teraz, gdy nadeszły wakacje, prawdopodobnie już nigdy więcej Cię nie zobaczę. tym bardziej, że jest to już koniec gimnazjum, rozchodzimy się do różnych szkół. nasze ukradkowe spojrzenia muszę zakopać głęboko w pamięci. nasze rozmowy niech pozostaną jednym z piękniejszych wspomnień. wspólnie spędzone chwile będą leżeć na dnie serca. a gdy będzie mi smutno odkopię wszystko to, co nas łączyło. spojrzę na niebo z myślą, że Ty też pamiętasz ten czas spędzony przy mnie.
|
|
 |
|
Po 11 latach znajomości każde z nas pójdzie w inną stronę. Fakt, spotkamy się na peronie pks'u czy w szkole a może nawet nie mieście. Ale nigdy więcej nie spotkamy się w tak pięknym, wspaniałym i wyjebanym gronie jakim byla nasza klasa. pomimo, że oficjalnie już nie jesteśmy klasą trzecią, w moim sercu będziemy, na zawsze. / maniia
|
|
 |
|
4:45 - obudziła się i spojrzała za okno. był czerwcowy wczesny ranek, pachniało wakacjami, ona ubrała jego bluzę i wyszła z kawą przed dom. siedziała i gapiła się w wschód słońca, gdy nagle usłaszała '' Ejj, oddaj bluzę i chodź, idziemy żegnać szkołę na dwa miesiące skarbie'' .
|
|
 |
|
był pewnym rodzajem uzależnienia, o którym nie mówi się głośno.
|
|
 |
|
Jesteś taki sam jak ja -
- interesujący ale samotny.
|
|
 |
|
dlaczego się cieszysz?! dlatego, że pożegnałaś dziś większość swoich kumpli? dlatego, że nie będziesz go widzieć przez 2 miesiące? dlatego, że za rok o tej porze będziesz palić i płakać, bo to ON odejdzie z gimnazjum? dlaczego się cieszysz? dlatego, że masz kilka dyplomów, wyróżnień i świadectwo ze średnią 4.0 ? Dlaczego? To nie są powody do radości.. to nie to ..
|
|
 |
|
tańczyli między kroplami parującego
alkoholu, układali się wieczorami na
obłokach szarego dymu. mówiono o
nich szczęśliwie zakochani.
|
|
 |
|
I był jej indywidualnym szczęściem, silnym narkotykiem, od którego była uzależniona już na wieki.
|
|
 |
|
kawa wystygła, przezrocza, ciekła wstęga łez
na stole się rozlała i skapuje raz po raz na papierowe
ciało, które podpala nieroztropne serce.
|
|
 |
|
palę przez to, że nie potrafiłam go zdobyć,
piję, bo mimo walki przegrałam,
nie jem, bo chcę zniknąć...
|
|
 |
|
pamiętasz nasze śnieżne bitwy, tarzanie się w śniegu, gorące pocałunki w zaspach? Teraz przyszło lato, a nasze uczucia stopniały wraz ze śniegiem./ grincher
|
|
|
|