głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zagubionawsnach

jedynym miejscem naszych spotkań była szkoła. teraz  gdy nadeszły wakacje  prawdopodobnie już nigdy więcej Cię nie zobaczę. tym bardziej  że jest to już koniec gimnazjum  rozchodzimy się do różnych szkół. nasze ukradkowe spojrzenia muszę zakopać głęboko w pamięci. nasze rozmowy niech pozostaną jednym z piękniejszych wspomnień. wspólnie spędzone chwile będą leżeć na dnie serca. a gdy będzie mi smutno odkopię wszystko to  co nas łączyło. spojrzę na niebo z myślą  że Ty też pamiętasz ten czas spędzony przy mnie.

wychujalicie dodano: 22 czerwca 2011

jedynym miejscem naszych spotkań była szkoła. teraz, gdy nadeszły wakacje, prawdopodobnie już nigdy więcej Cię nie zobaczę. tym bardziej, że jest to już koniec gimnazjum, rozchodzimy się do różnych szkół. nasze ukradkowe spojrzenia muszę zakopać głęboko w pamięci. nasze rozmowy niech pozostaną jednym z piękniejszych wspomnień. wspólnie spędzone chwile będą leżeć na dnie serca. a gdy będzie mi smutno odkopię wszystko to, co nas łączyło. spojrzę na niebo z myślą, że Ty też pamiętasz ten czas spędzony przy mnie.

Po 11 latach znajomości każde z nas pójdzie w inną stronę. Fakt  spotkamy się na peronie pks'u czy w szkole a może nawet nie mieście. Ale nigdy więcej nie spotkamy się w tak pięknym  wspaniałym i wyjebanym gronie jakim byla nasza klasa. pomimo  że oficjalnie już nie jesteśmy klasą trzecią  w moim sercu będziemy  na zawsze.   maniia

wychujalicie dodano: 22 czerwca 2011

Po 11 latach znajomości każde z nas pójdzie w inną stronę. Fakt, spotkamy się na peronie pks'u czy w szkole a może nawet nie mieście. Ale nigdy więcej nie spotkamy się w tak pięknym, wspaniałym i wyjebanym gronie jakim byla nasza klasa. pomimo, że oficjalnie już nie jesteśmy klasą trzecią, w moim sercu będziemy, na zawsze. / maniia
Autor cytatu: maniia

4:45   obudziła się i spojrzała za okno. był czerwcowy wczesny ranek  pachniało wakacjami  ona ubrała jego bluzę i wyszła z kawą przed dom. siedziała i gapiła się w wschód słońca  gdy nagle usłaszała '' Ejj  oddaj bluzę i chodź  idziemy żegnać szkołę na dwa miesiące skarbie'' .

koffi dodano: 22 czerwca 2011

4:45 - obudziła się i spojrzała za okno. był czerwcowy wczesny ranek, pachniało wakacjami, ona ubrała jego bluzę i wyszła z kawą przed dom. siedziała i gapiła się w wschód słońca, gdy nagle usłaszała '' Ejj, oddaj bluzę i chodź, idziemy żegnać szkołę na dwa miesiące skarbie'' .

był pewnym rodzajem uzależnienia  o którym nie mówi się głośno.

koffi dodano: 22 czerwca 2011

był pewnym rodzajem uzależnienia, o którym nie mówi się głośno.

Jesteś taki sam jak ja      interesujący ale samotny.

koffi dodano: 22 czerwca 2011

Jesteś taki sam jak ja - - interesujący ale samotny.

dlaczego się cieszysz?! dlatego  że pożegnałaś dziś większość swoich kumpli? dlatego  że nie będziesz go widzieć przez 2 miesiące? dlatego  że za rok o tej porze będziesz palić i płakać  bo to ON odejdzie z gimnazjum? dlaczego się cieszysz? dlatego  że masz kilka dyplomów  wyróżnień i świadectwo ze średnią 4.0 ? Dlaczego? To nie są powody do radości.. to nie to ..

koffi dodano: 22 czerwca 2011

dlaczego się cieszysz?! dlatego, że pożegnałaś dziś większość swoich kumpli? dlatego, że nie będziesz go widzieć przez 2 miesiące? dlatego, że za rok o tej porze będziesz palić i płakać, bo to ON odejdzie z gimnazjum? dlaczego się cieszysz? dlatego, że masz kilka dyplomów, wyróżnień i świadectwo ze średnią 4.0 ? Dlaczego? To nie są powody do radości.. to nie to ..

tańczyli między kroplami parującego  alkoholu  układali się wieczorami na   obłokach szarego dymu. mówiono o   nich szczęśliwie zakochani.

koffi dodano: 21 czerwca 2011

tańczyli między kroplami parującego alkoholu, układali się wieczorami na obłokach szarego dymu. mówiono o nich szczęśliwie zakochani.

I był jej indywidualnym szczęściem  silnym narkotykiem  od którego była uzależniona już na wieki.

koffi dodano: 21 czerwca 2011

I był jej indywidualnym szczęściem, silnym narkotykiem, od którego była uzależniona już na wieki.

kawa wystygła  przezrocza  ciekła wstęga łez   na stole się rozlała i skapuje raz po raz na papierowe  ciało  które podpala nieroztropne serce.

koffi dodano: 21 czerwca 2011

kawa wystygła, przezrocza, ciekła wstęga łez na stole się rozlała i skapuje raz po raz na papierowe ciało, które podpala nieroztropne serce.

palę przez to  że nie potrafiłam go zdobyć   piję  bo mimo walki przegrałam   nie jem  bo chcę zniknąć...

koffi dodano: 21 czerwca 2011

palę przez to, że nie potrafiłam go zdobyć, piję, bo mimo walki przegrałam, nie jem, bo chcę zniknąć...

'95 najlepszy jest    teksty wychujalicie dodał komentarz: '95 najlepszy jest ;] do wpisu 21 czerwca 2011
pamiętasz nasze śnieżne bitwy  tarzanie się w śniegu  gorące pocałunki w zaspach? Teraz przyszło lato  a nasze uczucia stopniały wraz ze śniegiem.  grincher

wychujalicie dodano: 21 czerwca 2011

pamiętasz nasze śnieżne bitwy, tarzanie się w śniegu, gorące pocałunki w zaspach? Teraz przyszło lato, a nasze uczucia stopniały wraz ze śniegiem./ grincher

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć