 |
|
miałeś usta o smaku whisky z nikotynowym oddechem.
|
|
 |
|
jak na kimś Ci zależy to nie idziesz do innego zabalować. nie tańczysz z innymi, nie obściskujesz się. nie flirtujesz z kolesiami. jesteś z Nim. szanujesz Go. i dlatego jesteś mu wierna. jeśli Go naprawdę kochasz , nawet do głowy Ci nie przyjdzie , aby zalotnie patrzeć na innych facetów czy też tańczyć z nimi na imprezach. bo na tym polega miłość. na całkowitym oddaniu się tej drugiej osobie.
|
|
 |
|
proszę naucz mnie oddychać powietrzem bez twojego zapachu. pokaż mi jak mam żyć bez ciebie. oducz mnie kochania ciebie. oducz myślenia o nas. zabij wszystkie uczucia we mnie. będę lepiej żyć. proszę. jeśli mnie kochasz- zrób to.
|
|
 |
|
widzisz go i kurwa wiesz, że mógłby zastąpić Ci powietrze
|
|
 |
|
Gwałtownie w środku nocy otwieram rozpaczliwie smutne i spuchnięte oczy, spontanicznie podnosząc się wraz z przyśpieszającym się oddechem. Siadam na łóżku opierając się o ścianę, a swoje kolana tulę do siebie, lekko się kołysząc, niczym opuszczone dziecko. Czuję chłód, zaczyna brakować mi powietrza, a po plecach przechodzą mi ciarki. Z zagryzionych warg szepcze przekleństwa, krzyczę z bólu, próbując się uspokoić. Papierosy wypadają mi z trzęsących się rąk. Nagle wszystko ustaję. Słyszę tylko mój oddech i deszcz uderzający w szyby. Czuję łzę spływającą po moim policzku, którą szybko wycieram wmawiając sobie, że jestem silny. Stoję wpatrzony w lustro, mając nadzieję, że to tylko lustrzane deformacje, że to nie jestem prawdziwy ja. Proszę zapewnij, że każde kłucie w klatce piersiowej ma jakieś znaczenie, że ten cholerny ból ma sens. Powiedź, że miliony szpilek wbijanych w mięsień mego serca, nie są karą
|
|
 |
|
Dlaczego ten czas mija, kiedy z całej siły trzymam ją blisko siebie, próbując zatrzymać, nie pozwolić jej iść dalej. Boi się mnie. Ja ją tylko zatrzymuję, klękam na kolanach i proszę by była na zawsze i dzień dłużej. Chwytam jej dłoń, przykładam do mojej klatki piersiowej, aby poczuła bicie mego serca. Modlę się, by wypowiedziała jakikolwiek wyraz. Ona ciągle milczy. Jej obojczyki są takie puste bez moich pocałunków, więc próbuję otulić drżące je miękkością ust, lecz wyrywa się i zaczyna biec, potyka się, ale silnie biegnie dalej, upada. Stoję, nie ruszam za nią. Widzę jak obraca się sprawdzając czy podążam w jej kierunku, lecz nie robię tego, nie czuję swojego ciała. Słońce świeci mi prosto w twarz, wytrzeszczając źrenice próbuję dojrzeć jej zarys. W końcu powoli zanika, nie widzę jej. Zastygłem w bezruchu, błagając o jej powrót. Przegrałem wszystko
|
|
 |
|
Szkoda, że nie wiesz jakie to uczucie tęsknić za czymś, co nigdy nie dotknęło Twoich warg. Nie wiesz jakie to uczucie stać murem za czymś, co nigdy nie będzie Twoje.
|
|
 |
|
Obecność osób trzecich zamyka temat miłości
|
|
 |
|
czas zmienia wszystko i wszystkich.
|
|
 |
|
makijaż możne spływać, ale uśmiech wciąż pozostaje, to płacz szczęścia kochanie.
|
|
 |
|
bliższy memu sercu niż lewe płuco.
|
|
 |
|
1000 obserwowanych . dziękuje . 67 000 wejść . dziękuje . 731 cytowań . dziękuje . Moje wpisy nie są tego warte, ale WIELKIE DZIĘKI :3 ♥ kocham was morrddkii *;
|
|
|
|