 |
|
czekałam na ten dzień, nie powiem, żebym się niecierpliwiła, ale chciałam po prostu znów poczuć ten smak. to co kiedyś było codziennością można zamienić na święto, które cieszy.
|
|
 |
|
nie pragnę romantycznych kolacji przy świecach czy drogich prezentów. nie musisz mi codziennie mówić komplementów i kupować kwiatów. wystarczy, że czasem zadzwonisz, powiesz jak bardzo mnie kochasz. a gdy się spotkamy przytulisz mnie mocno i będziesz trzymał mnie za rękę. gwarantuję, że takie drobne rzeczy zapewnią Ci moją dozgonną miłość.
|
|
 |
|
lubiła przyglądać się Jego tęczówkom. gdy patrzyły na kogoś innego widziała, że są po prostu niebieskie. natomiast, gdy spoglądał na nią niesamowicie błyszczały, były jaśniejsze - jakby błękitne. nie mogła wyjść z podziwu jak bardzo wpływa na Niego. nie mogła uwierzyć, że jest dla Niego taka ważna.
|
|
 |
|
-dlaczego boli cię serduszko? -zapytała szcześcioletnia osóbka po przeczytaniu notatnika, który leżał na biurku.- dlatego , że ono tęskni, za takim brązowookim panem, który ewidentnie olał to serduszko i przestał się nim zajmować...
|
|
 |
|
Pezet i Eldo to tacy potomkowie Mickiewicza w hip-hopowym wydaniu..
|
|
 |
|
nie widzieliśmy się tyle, że nie wiem
czy jesteśmy na ' cześć' .
|
|
 |
|
a gdy marihuana się kończy,
papieros się wypali, a po wódce
zostaje pusta butelka wiedz, że
teraz trzeba radzić sobie samemu.
|
|
 |
|
nie wierzę w boga, miłość i inne jednorożce.
|
|
 |
|
gdy alkohol przestaje działać, nikotyna nie uspokaja, a samotne
wieczory jak i imprezy stają się jednolite. wiedz, że minęło za dużo
czasu by on chciał jeszcze kiedykolwiek wrócić.
|
|
 |
|
czy Pan kurwa rozumie, że Pana pokochałam?!
|
|
 |
|
gdy jest mi smutno czytam książki. mogę wtedy oderwać się od świata realnego i choć na chwilę poczuć się jak bohaterka danego utworu. spędzam wtedy całe dnie na czytaniu, byle tylko nie myśleć o swoich problemach. w pewien sposób mi to pomaga.
|
|
 |
|
Nie funkcjonowała jak normalny człowiek, bo nie posiadała własnej społeczności. Była odrębną jednostką, której jedyne i żałośnie monotonne zajęcie stanowiło spacerowanie po kilkudziesięciu metrach kwadratowych, ograniczonych kilkoma ścianami. Zrezygnowała z uczestniczenia w sferze społecznej, bo próbowała uniknąć konfrontacji własnych problemów z ludźmi, których ledwie znała. Poza tym podchodziła do emocji w sposób egocentryczny, egoistyczny nie lubiła się nimi dzielić z prostej przyczyny: należały do niej. Depresja, jak widać, skutecznie zabijała aktywność społeczną człowieka, dodając przedrostek "a". Aspołeczna.
|
|
|
|