 |
|
Może dlatego, że znalazłam go pośród setek innych, a on w podobny sposób natknął się na mnie. Może przez wspólną miłość do jagodzianek. Może przez to pierwsze spotkanie, kiedy po miesiącu ciągłych rozmów, jedyne co potrafiliśmy przez początkowe kilkanaście minut to tulić się w samym sercu stolicy. Może przez późniejsze wspólne weekendy i te noce, które przegadaliśmy odgrzebując największe tajemnice przeszłości. Może przez dzieloną pasję lub eksperymenty wykonywane razem w kuchni. Może przez to, co działo się w sypialni i na czego wspomnienie w dalszym ciągu czuję mrowienie na skórze. Może właśnie przez któryś z tych powodów tęsknię, a duma nie pozwala mi wydusić choćby krótkiego "wróć".
|
|
 |
|
https://www.facebook.com/pages/Veriolla-moblo/515711411908272 - jeśli ktoś ma ochotę, jeszcze pamięta, tutaj piszę prawie codziennie :)
|
|
 |
|
Już chyba wolałam.się bać wczorajszego.dnia
|
|
 |
|
Mam dosyć bycia singielka nie szukam na siłę mezczyzny ale kiedy już pojawi się ktoś kto jest.pełen dobroci ma piękny uśmiech i oczy w których widać duszę można się zakochać tylko pytanie czy on też chce tego.samego
|
|
 |
|
Lecz mówią twe oczy, że płaczesz po nocach...
Nie zabijaj - tej dziewczynki, co w Tobie jest, tej co wierzy, że w ludziach jest jeszcze dobro i sens...
|
|
 |
|
każdy facet jest wyjątkowy. może dlatego, że każdy rani w inny sposób.
|
|
 |
|
i nawet najgłupsze rzeczy kiedy jesteś zakochany, zapamiętujesz jako coś pięknego.
|
|
 |
|
spokojnie, dłuższy staż nie znaczy, że uczucie się wypaliło. Nie, ten ogień wciąż płonie. Może nie jest ogromny i szalenie buchający żarem, ale za to silny i stabilny – nie ugasi go byle podmuch.
|
|
 |
|
spokojnie, dłuższy staż nie znaczy, że uczucie się wypaliło. Nie, ten ogień wciąż płonie. Może nie jest ogromny i szalenie buchający żarem, ale za to silny i stabilny – nie ugasi go byle podmuch.
|
|
 |
|
dopóki coś wywołuje uśmiech na Twojej twarzy, nie możesz tego żałować
|
|
 |
|
Chciałabym stworzyć z nim pewną relację. Spotykać się pod pewnym pretekstem, rozmawiać długo o niczym, czasami pokazywać, że coś jest na rzeczy. Nieśmiało śmiać się z tych bredni i dziecinnych zagrań. Udawać, że jest dobrym kolegą i tyle. Kochać się w nim potajemnie. Przyłapywać go na spojrzeniu, długim, intensywnym i jakby z treścią. Robić coś razem, nieświadomie uprawiać ogród, z którego kiedyś może wyrosną dorodne marchewki. / k.sz
|
|
|
|