 |
|
pryskam się namolnie tym zapachem. uwielbiał go. napawał się jego drobinkami osadzonymi na mojej skórze. szeptał, wydychając gorące powietrze na moją szyję. dokładam kolejną dawkę truskawkowej woni, która z każdą minutą jest coraz mniej intensywna i żałuję tylko, że wspomnienia jego słów nie ulatniają się tak szybko.
|
|
 |
|
tamten uśmiech, plany wedle których nie powinien teraz znikać. resztki tuszu w okolicach oczu. bezproduktywne próby oderwania się od myśli o nim - nie zapomnienia, a zatracenia się choć na chwilę w innym świecie. ciche błaganie o spokój w kolejnej spazmie płaczu. "kocham Cię ciągle", które nie pozwala nawet drgnąć naprzód.
|
|
 |
|
Obiecaj mi prosze tylko jedno, ze nie znikniesz calkowicie, ze kiedys napiszesz co u Ciebie. Prosze.
|
|
 |
|
to był mój wybór, moja decyzja, mój grzech.
|
|
 |
|
Twoje ciepło, niebieskie oczy, śliczne perfumy, to jak całujesz, wkurzasz, piszesz. Sprawiasz, iż z dnia na dzień jesteś mi coraz bliższy. Nie poddajmy się na starcie.
|
|
 |
|
dziewczyno. wiem, że zaboli, prawda boli, uświadomienie sobie jej jest koszmarne, ale tak trzeba. nie ma, że jest nieśmiały, że zajęty, że po prostu nigdy nie pisze pierwszy, bo nie lubi. NIE MA. jak komuś zależy to zawsze się stara, choćby w minimalnym stopniu. jak mu zależy to zrobi wszystko żebyś o nim nie zapomniała. przyjmij to do wiadomości i przestań czekać jeśli on nie czeka na Ciebie. kurewsko bolesne, nie? ale tak właśnie trzeba. nie możesz stać w miejscu, musisz iść do przodu, otrzeć łzy, podnieść głowę i choćbyś miała potykać się na każdym kroku: IDŹ. pokaż, że jesteś więcej warta niż wszystkie dziewczyny, które on mógł kiedykolwiek poznać, pokaż szacunek do samej siebie. sięgaj po marzenia, a nie po kolejną chusteczkę.
|
|
 |
|
- Spotkałam dzisiaj miłość.
- I co mówiła?
- Przepraszała że nie zawsze trwa do końca.
- Płakała?
- Płakała, bo często rani.
- Krzyczała?
- Krzyczała, że nie jest zawsze piękna.
- Śmiała się ?
- Śmiała bo umie z siebie kpić.
- Żałowała czegoś ?
- Żałowała, że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie.
- Była zła?
- Złościła się że czasem w nią wątpimy.
- Cieszyła się ?
- Cieszyła, że tak często jej szukamy.
- Co Ci jeszcze powiedziała?
- Że nie jest dla mnie.
|
|
 |
|
Po jakimś czasie zawsze znikałeś. Później wracałeś i burzyłeś wszystko co zdążyłam sobie poukładać.. wiedziałeś, że wystarczą dwa słowa, żebym znów była Twoja. Wierzyłam Ci.
|
|
|
|