 |
|
tego potrzebowaliśmy - czasu. żeby choć trochę bardziej dojrzeć, więcej rozumieć, nauczyć się doceniać. teraz wiem, że warto było poczekać prawie te trzy lata, wciąż myśląc o nim, na swój sposób tęskniąc, nie umiejąc stuprocentowo poukładać życia bez jego osoby. żadna inna dłoń nie dopasowywała się do mojej w taki sposób, żadne inne pocałunki nie wpływały na mnie tak jak te i nie mogę się wyzbyć wrażenia, że nikt tak do perfekcji mnie nie rozgryzł. nie potrafiłam wykazać otwarcie, że czegoś mi brakowało ostatnimi czasy, ale stwierdzam jedno - dawno nie byłam tak szczęśliwa.
|
|
 |
|
Jeśli już o mnie zapomniałeś to dobrze, proszę tylko nie przypominaj sobie tak nagle o mnie, gdy sobie wszystko już poukładam.
|
|
 |
|
Ta dziewczyna z naprzeciwka siedem grzechów ma. Przez siedem dni swe serce dzieli na dwa.
|
|
 |
|
Zostaw ten cholerny kubek - potniesz sobie palce.
|
|
 |
|
Idziemy razem przez park. Oddycham dzięki niej, bo jest dla mnie tlenem. Upajam się bez końca, ponieważ nie znam granic. Jest dla mnie wszystkim.
|
|
 |
|
czy był moją pierwszą miłością? nie był, ale mimo wszystko w głębi duszy wiem, ze nigdy nie przestanę go na swój sposób kochać, mimo, że czasem go wręcz nienawidzę. teraz chcę iść do przodu, znaleźć kogoś innego, lepszego i bardziej dla mnie. to wcale nie tak, że nadal kocham go w sposób, w który dziewczyna powinna kochać chłopaka. nie. przyzwyczaił mnie do bycia kochaną, adorowaną, potrzebną, do tego, że czułam się bezpieczna z Kimś, w Czyichś ramionach. i teraz mi tego brakuje. to nie będzie on. niech to będzie ktoś dla kogo ja będę całym światem, a on całym światem dla mnie, czy to tak wiele? / maladuska17
|
|
 |
|
Serce niepewne,
Tłumi ból.
Może dobiegnę,
Jak pokaże Bóg.
|
|
 |
|
delikatnie mówiąc, to nie jest fajne. podchodzimy na pełnym lajcie do tego turnieju, z uśmiechem, nawet nie tyle co konkurując ze sobą, a wspierając się i dobrze bawiąc się grą. lecz ta świadomość, że właściwie to nasze ostatnie rozgrywki, po czym słońcem będziemy cieszyć się inaczej. sporadycznie spotkamy się na okolicy w okrojonych składach, pochłonięci swoimi szkołami. nie będzie tych wiadomości nad ranem, żebym w tej chwili pojawiła się na plażówce, masy zdjęć, wszystkich "ale kurwa piła! zabij!", "skoczne to bydle", "jak zjebałem, przepraszam, taka zajebista piłka!", "jak gram z Tobą dobrych kilka lat to czegoś takiego jeszcze nie widziałam", "na dziewczynę?! połamie Ci ręce, jak inaczej nie potrafisz!", "rzuciłaś się, ach, jak bosko" - i masy, masy innych. zaraz pakuję do torby najpotrzebniejsze rzeczy i idę cieszyć się ostatnimi meczami, ale smutno jest, bo przez dziesięć kolejnych miesięcy nie będzie już tak samo.
|
|
 |
|
Kochałam jak patrzył, chociaż nie robił wyznań, to trzymał za rękę jak prawdziwy mężczyzna.
|
|
|
|