 |
|
Czasem musisz wrócić do miejsc, które tak bardzo bolą. W jednej sekundzie przywołują masę wspomnień i wyciskają z Ciebie ból na zmianę wyginając kąciki ku górze. Uśmiechasz się bo pamiętasz jaki wtedy był szczęśliwy.. jak do granic możliwości cieszył się wszystkim co go otaczało. Jak w głos śmiał się nie zważając na opinię innych ludzi - wtedy byli nieważni.. wtedy liczyło się to co trwało w tamtym momencie. Przestajesz wspominać i chowasz twarz w dłoniach by ukryć emocje. Czujesz jak serce rozrywa się w najboleśniejszych miejscach i zaczyna jeszcze szybciej pompować krew. Jak z oczu leją się łzy a zagryzane z bezsilności wargi pokrywają się krwią. Czas nie leczy Twoich ran a smutek z każdym dniem pogłębia się jeszcze bardziej. Płaczesz, zdzierasz sobie gardło bo nie potrafisz poradzić sobie z utratą szczęścia. Tęsknisz.. niewyobrażalnie tęsknisz czując ciągle jego dłoń na swoim policzku i lekką woń ulubionych perfum. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
“ Nie pozwól, żeby jakiś bydlak sobie pomyślał, że jesteś jego
własnością. Każdemu z nich się wydaje, że jak pójdziesz z Nim do
łóżka, to już potem może Cię nazywać idiotycznym zdrobnieniem
zamiast imienia, klepać po boku jak krowę i przestać przepuszczać
Cię w drzwiach. Nic bardziej mylnego, moja droga. ” — Mr Żulczyk
|
|
 |
|
"Kiedy tak patrzysz, czas zatrzymał się.
A może chciałem, żeby się zatrzymał, wiesz?"
|
|
 |
|
“ Problemem jest to, że myślisz że masz czas. ” — Budda
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam dokąd zmierzam. Teraz niewiem bardziej niż kiedykolwiek.
|
|
 |
|
"Ile było znajomości, które miały nie kończyć się nigdy."
|
|
 |
|
Znamy się już za długo, znamy się już za dobrze. Między nami są uczucia nie z tej ziemni. Zerwijmy z siebie odzież, wezmę Cię kochanie już tu, oboje na głodzie, pieprzyć śniadanie w łóżku!
|
|
 |
|
Wiesz, myślę, że chciałabym Ci wybaczyć. Tak naprawdę zapomnieć, potrafić machnąć ręką i mijając Cię, uśmiechnąć się bez żadnej ironii i ukłucia żalu. Chciałabym życzyć Ci szczęścia, mimo tego, że Ty moje spierdoliłeś. Pozbyć się z serca tego cienia, który przybiera Twój kształt, żeby nic więcej go nie zatruwało. Naprawdę chciałabym, ale nie potrafię. Nadal są przecież noce kiedy pamiętam, przypominam sobie każdy dzień po Twoim odejściu i nie umiem zdecydować się, który był najgorszy, bo każdy łamał serce na nowo. Wiem ile łez wylałam, ile razy dawałeś i łamałeś obietnice, ile razy wybaczałam zupełnie bez sensu. Przypominam sobie całe Twoje skurwysyństwo, to jak głęboko w dupie miałeś fakt, że cierpię, że kręciłeś tym nożem w moich plecach z uśmiechem na ustach. Chciałabym wybaczyć, ale nie umiem tego zrobić komuś, kto tak wiele spierdolił, komuś od kogo nawet nie usłyszałam "przepraszam", choć przecież kiedyś twierdził, że kocha. Nie wybaczę, nie zapomnę, nienawidzę./esperer
|
|
 |
|
Gdy obarczała ojca winą, łzy leciały jak domino.
|
|
 |
|
I POSZŁO SIĘ JEBAĆ IM CAŁE ICH PIĘKNO :)
|
|
 |
|
"On kocha ją, a ona kocha jego, powiedz co myślisz? Co widzisz w tym złego?"
|
|
|
|