 |
|
wpadł do mnie, leżałam, zakuwając historię . 'lila . lila kurwa odłóż książkę, musimy pogadać' , zrobiłam jak kazał. usiadłam po turecku i spojrzałam mu w oczy, widziałam w nich, że podejmuję właśnie jakąś cholernie ważną decyzję, że strasznie go to boli. 'to koniec. przynajmniej na jakiś czas. sama wiesz, że nigdy nie miałem szczęscia do lasek a teraz jest Ona .. i twierdzi, że nie mogę mieć was obu' . zamknęłam oczy, łzy spłynęły mi po policzkach . - 'wiem to chore. ale zawsze będziesz najważniejszą kobietą mojego życia' . nie kotku, przyjaciele nie odchodzą, a jeśli - to nic dla siebie nie znaczą . ` - smajl_
|
|
 |
|
to chore gdy znasz kogoś od zawsze, to z nim bawiłaś się w piaskownicy, to On uczył Cię całować, to z Nim odbywały się najgrubsze malanże i akcje o których się nie zapomina . a nagle to wszystko staję pod znakiem zapytania, czujesz że coś wymyka Ci się z rąk, że nic na to nie poradzisz . ` - smajl_
|
|
 |
|
potrzebuję Cię. tak zwyczajnie, bez żadnego 'ale' . tylko bądź, no kurwa proszę Cię bądź .! ' - smajl_
|
|
 |
|
tylko, że realia są ciut inne. - nadal równie mocno się kochają, usychają z tęsknoty i panicznie boją się końca .. ` - smajl_
|
|
 |
|
bo ona za często płaczę. za szybko się poddaję. ma za mało marzeń. i stanowczo za często trafia na sukinsynów.
|
|
 |
|
Pluszowy miś, to twój konkurent. Macie wiele wspólnego: Obaj jesteście do ściskania, do gniecenia, do serca, do targania. Tylko, że miś jest zawsze przy mnie. 1:0 dla misia.
|
|
 |
|
Znasz to uczucie, kiedy wieczorem, dźwięk otrzymanego sms-a przyprawia Cię o palpitację serca?
|
|
 |
|
Po jedenaste: 'Marzeń swych zabijać nie będziesz.'.
|
|
 |
|
Szczęście w wersji demo możesz mieć za darmo. Na pełną wersję musisz sobie zapracować
|
|
 |
|
kilka dziewcząt stanęło w małym kółku co chwila wybuchając piskliwym chichotem. siedziałam samotnie w ławce wpatrując się w zegarek. powinieneś być tu 10 minut temu. przecież to rozpoczęcie roku w nowej szkole, cholera jasna. w tym samym momencie stanąłeś w drzwiach a rozmowy ucichły. wszystkie wpatrzone w Ciebie nie były w stanie wykrztusić ani słowa. biel koszuli, marynarka ze stylowo uniesionymi rękawami, na nogach czarne spodnie i conversy czyniły Cię bardziej atrakcyjnym. odgarnąłeś niesforny kosmyk kasztanowych włosów opadający na czekoladowe oczy i uśmiechnąłeś się na mój widok. nagle wszystkie dziewczyny zdały sobie sprawę z mojej obecności. podszedłeś i nachylając się, żeby mnie pocałować jęknąłeś:- sorry, urwisie ale zajarałem po drodze.-westchnęłam .-chociaż raz mógłbyś się nie spóźniać.- wstałam widząc wchodzącego nauczyciela. złapałeś moją rękę i szepnąłeś.-dla Ciebie wszystko maleńka.- nie musiałam spoglądać. wiedziałam, że wszystkie dziewczyny już zabiły mnie wzrokiem.
|
|
 |
|
słowa kieruj z serca, a nie z google
|
|
|
|