 |
|
składając Ci życzenia, najchętniej rzuciłabym Ci się w ramiona i została w nich przez cały ten rok.
|
|
 |
|
życzę Ci szczęśliwego nowego roku, dużo miłości, mnie i takie tam.
|
|
 |
|
w dzisiejszych czasach rzadkością jest spotkać dwoje ludzi, którzy tak naprawdę się kochają. większość osób mówi tylko: 'kocham Cię', związki trwają od kilku tygodni do około dwóch miesięcy. Kończą się zazwyczaj pierwszą kłótnią. ale.. my należymy do tego grona nielicznych, których miłość jest stuprocentowo szczera. pomimo wielu kłótni nadal trwamy, nie poddaliśmy się, ciągle walczymy. ja mam Ciebie, a Ty masz mnie. czy to nie jest piękne?
|
|
 |
|
uwielbiam te momenty, kiedy kumpela spycha mnie z ławki, czego efektem jest jebnięcie się głową o kawałek metalu siedzenia obok i spierdolenie się wprost w błoto. kolejno moje zamroczenie, chwilowy brak kontaktu z rzeczywistością i znajomi, którzy nachylają się nade mną z bezcennym "ej, kurwa, żyjesz?!" i wypełniającym źrenice przerażeniem.
|
|
 |
|
stary, kobietę się kocha, mimo wszystko. po to jest. i masz z nią sypiać, masz doznawać z nią nowych doświadczeń, ma być wam cudownie - ale nie tylko wokół tego to się kręci. przytulaj ją. daj jej swoją bluzę, gdy będzie marzła i daj serce, kiedy ona odda ci swoje. zważywszy na to, że jest delikatniejsza, kurwa, nie rań jej.
|
|
 |
|
- tak właściwie, co czujesz do mnie oprócz cholernego przyzwyczajenia, no kurwa co?! - krzyczałam. patrzył ze strachem w oczach, wiedział doskonale, co może stać się ze mną po takich atakach szału. głośno płakałam. - odezwij się - szarpnęłam Go - powiedź coś kurwa wreszcie. w końcu przemówił, bardzo spokojnym tonem. - po pierwsze uspokój się - delikatnie przysunął mnie do siebie - wiesz, co do Ciebie czuję, kocham Cię, mimo Twoich ataków furii, mimo tego, że często bywasz wredna. - delikatnie uniósł mój podbródek i pocałował mnie. wyluzowałam, wręcz odpłynęłam do innego świata. już wszystko zrozumiałam. czuł tak samo mocno, jak ja.
|
|
 |
|
czasem zazdroszczę innym dziewczynom, że kogoś mają. mówiąc czasem mam na myśli często. a drugiej strony bycie samej jest zajebiste, bo masz czas tylko dla siebie i nie musisz dzielić go z chłopakiem. romantyczne filmy tylko popędzają chęć posiadania kogoś. kogo ja okłamuję? potrzebuję kogoś teraz, tu, przy mnie. ktoś musi mnie przytulić, ale nie jako koleżankę. tylko jako kogoś więcej. i nie mam na myśli przyjaciółki.
|
|
 |
|
to dla mnie pożyczyłeś gitarę od kumpla i w niespełna dwa wieczory nauczyłeś się na niej grać 'kochaj mnie' Perfectu, to dla mnie zagrałeś tę piosenkę na szkolnym korytarzu i dla mnie ją śpiewałeś. to specjalnie dla mnie wstawałeś godzinę wcześniej, żeby przyjechać autobusem do mojej miejscowości i razem pójść do szkoły. to mnie brałeś za rękę w zimowe wieczory i szliśmy na spacer. to dla niej.. to dla niej mnie zostawiłeś.
|
|
 |
|
ryj to możesz drzeć na swojego kumpla z ławki, czy z boiska nie na mnie. na mnie się głosu nie podnosi. chcesz, żeby coś do mnie dotarło, to okej. powiedz to pół tonu ciszej i spokojnie, wtedy osiągniesz cel. w innym przypadku uniosę dłoń na wysokość twoich ust i z sarkazmem rzucę : - mów do ręki gnoju, głowa nie słucha.
|
|
 |
|
dziewczyno! nie wyrzucaj sobie tego, że kiedy spotykasz swojego byłego, nie wiesz, co masz ze sobą zrobić. że oglądasz się za nim, kiedy odchodzi. nawet jeśli masz nowego chłopaka, którego kochasz. bo każda miłość, którą przeżyłaś w swoim życiu, przez cały czas będzie tkwić gdzieś na dnie twojego serca. tego nie zmienisz.
|
|
 |
|
na ziemi są dwa typy dziewczyn. pierwszy typ to laski noszące tony pudru na ryju, w miniówkach i obcisłych, krótkich bluzeczkach, próbujące chodzić na 14-centymetrowych obcasach. wokół siebie mają pełno napalających się na nich dupków. drugi typ, to dziewczyny w big bluzach, trampkach, słuchające rapu i często nieogarnięte, ale potrafią prawdziwie kochać tego jedynego. jednak u chłopaków jest tylko i wyłącznie jeden typ. są przystojni i ranią cholernie.
|
|
 |
|
jak Ci tak ze mną źle, to mogłeś mnie wtedy z nią zdradzić, może z nią było by Ci lepiej! - a skąd wiesz, że Cię nie zdradziłem wtedy? zamilkła. popatrzyła tymi dużymi, zapełniającymi się łzami oczami na niego. On, jego mina, wiedział, że powiedział źle. lecz, za późno było na cofnięcie, złapał ją, ale wyrwała mu się, uciekła. usiadł na ławce, głowę schował w ręce. przecież Ona jest dla niego całym światem 'co mi odbiło, co ja zrobiłem?' powtarzał. na ziemie spadła łza, pierwsza w jego życiu.
|
|
|
|