 |
|
najbardziej bolą wspomnienia, którymi dławię się każdego wieczoru. nie, nie te nieprzyjemne. tylko te najlepsze. właśnie te bolą najbardziej. bo najgorsza jest świadomość, że minęło coś pięknego, co już więcej nie będzie miało szansy się powtórzyć .
|
|
 |
|
skłamałabym powiedziawszy, że o nim nie myślę . myślę . czasami są takie dni, gdy jest w każdej godzinie i takie godziny, gdy jest w każdej minucie
|
|
 |
|
tak bardzo odczuwam Twój brak, tak bardzo pragnę byś właśnie teraz najzwyczajniej mnie przytulił . bym mogła na chwilę odpłynąć w Twoim zapachu, bym mogła znowu tonąć w Twoich oczach .
|
|
 |
|
Niczego bardziej nie pragnęła, jak powrotu tego co było. Chciała walczyć uparcie mimo, że była zbyt słaba. Każda cena, byle wróciło coś co było piękne, coś dzięki czemu mogłaby normalnie żyć by wróciło to co dawało jej życiu sens.
|
|
 |
|
Muszę się upić, muszę nie myśleć, muszę nabrać tego przyjemnego uczucia nietrzeźwości uczuciowej. Możesz być wtedy niedaleko, możesz być wtedy z inną, to bez znaczenia. I tak moja głowa wciąż będzie produkowała Twój obraz, znów, znów, znów. Szczęśliwy, ale pozorny. Mam ochotę się upić, pomyśleć, poczuć tę gorycz nieszczęścia i samotności, które wsączę w siebie przez ten błyszczący kieliszek. Bo nie ważne jakbym była pijana to i tak wiem, że nigdy mnie nie pokochasz. Wiem, że tracę czas, że mogłabym zrobić cholernie dużo, bo mam ambicję i chęci, ale Twój obraz mnie paraliżuję, zapominam jak się oddycha, opadam, odpadam. Chwilami nawet nie żyję, nie istnieję
|
|
 |
|
przyjedź, bo bez ciebie nie dam rady ochłonąć. przyjedź mama zrobi ci twoją herbatę. przytul mnie miśku i powiedź, że będzie dobrze i mam mieć wyjebane. pozwól mi być na chwilę całkowicie twoją.
|
|
 |
|
piątek trzynastego nie będzie najgorszym dniem w całym miesiącu. najgorsze dni już były, dzięki Tobie Kotku.
|
|
 |
|
i mówienie o Tobie 'były' i 'to przeszłość' nie stanowi dla mnie problemu...
|
|
 |
|
może i się mylę, ale ciągnie Cię do mnie.
|
|
 |
|
Czy Go kocham? Tak, kocham. Ale mniej niż w momencie gdy skończyliśmy to wszystko. Owszem, jest jeszcze ten żar w sercu ale się wypala. A razem z nim wypali się nasza miłość. Skończy się - raz na zawsze.
|
|
 |
|
Po całym domu rozległ się odgłos upadającego szkła. Wbiegł do pokoju i ujrzał ją skuloną na podłodze. Podszedł bliżej i otarł spływające po jej policzku łzy po czym mocno przytulił jej drżące ciało. Wtuliła się mocno w jego ramiona w których zawsze czuła się bezpiecznie i cicho wyszeptała "Bądź". Uniósł jej podbródek ku górze, pocałował drżące usta i cicho odpowiedział "Będę"
|
|
 |
|
Powiedz mi, że mnie uwielbiasz. Zawsze mów, że Ci zależy. Kiedy jestem zmartwiona przytul mnie mocno. Wyróżniaj mnie wśród innych dziewczyn. Baw się moimi włosami. Podnoś mnie, łaskotając i siłując się. Mów mi dowcipy. Przynoś mi kwiatki, tak po prostu. Trzymaj moją rękę...po prostu trzymaj. Pozwól mi zasypiać w swoich ramionach. Pozwól mi się złościć na Ciebie. Powiedz mi, że pięknie wyglądam. Kiedy jestem smutna zostań przy mnie. Nawet jeśli nic nie mówię. Spójrz mi w oczy i się uśmiechnij. Całuj mnie po szyi. Tańcz ze mną nawet jeśli nie ma muzyki. Całuj mnie podczas deszczu.
|
|
|
|