 |
|
Chcę Ci powiedzieć jak jesteś dla mnie ważny, jak bardzo potrzebuję Twojej obecności obok mnie,jak potrzebuję Twojego dotyku, Twoich ust,oczu,uśmiechu. Ale najzwyczajniej w świecie, nie umiem./dariusia27
|
|
 |
|
Wybacz, nie jestem piękna, zgrabna ani nie mam zajebistego charakteru. Ale potrafię kochać.Ogromnie./dariusia27
|
|
 |
|
Tak,biedna naiwna Daria./dariusia27
|
|
 |
|
zastanawiałam się jak to wszystko ogarniał. niekiedy dopadała mnie myśl, że może ktoś stwarza mapę do każdego człowieka i on zdobył taką do mnie. byłam pewna - przejrzał moje wnętrze. widział namiastkę dziecka, które wciąż wiele opiera na marzeniach i wyczuwał tą delikatnie zakopaną wrażliwość. uśmiechał się, gdy kładłam się spać w piżamie z kłapouchym, przed zaśnięciem wypijając kubek kakao. traktował mnie mimo tego poważnie, poruszając rozmowy na każdy temat, począwszy od banałów aż po moralność człowieka. nie doceniałam tego? doceniałam, zawsze. i to niszczyło. poczucie, że odwdzięczam mu się za to wszystko tylko w minimalnym stopniu.
|
|
 |
|
dziecinada z okazji pierwszego czerwca i wymienianie się kartami z wymawianym numerem co do danego pytania czy zdania. dwójka od Niego i dające cholernie do myślenia: "nie baw się uczuciami innych", bo przecież miał być odpornym, nie czuć.
|
|
 |
|
Zawsze mówiłem ci, że jeśliby ciebie zabrakło, to poszedłbym za tobą na drugą stronę, Może to nie było miłe wyobrażenie, ale byłem zupełnie poważny mówiąc, że zakończę swoje życie zaraz po tym jak skończy się twoje, Wiedziałaś o tym doskonale tak samo jak o tym, że zrobię dla ciebie wszystko, Wymusiłaś na mnie tę chorą obietnicę, że będę żył, ale ja już nie mam siły, Czuję... że to już końcówka mojej drogi, Upadnę w kałuży krwi, będę umierał powoli, żeby wiedzieć, że ból dobiega końca, To będzie miłe uczucie, Naprawdę nie chcę dalej bez ciebie, Przepraszam jeśli cię zawiodę,
|
|
 |
|
gdy słyszę o tym człowieku, ślina zaczyna palić mnie w język, zamieniając się w cholerny jad. nie mówiąc o zrozumieniu, nie potrafię wydusić z siebie choć grama szacunku do niego. nie powinnam - z tysiąca powodów - życzyć Mu złego, lecz na tą chwilę chcę, żeby gnił. żeby zdychał tutaj, cierpiał, błagając o pomoc. chciałabym stać nad Nim, pastwić się najgorszymi słowami za to co teraz robi. nigdy nie znajdę usprawiedliwienia na takie słowa. proszę, niech ktoś mi to przedstawi, jakkolwiek - schematem, na wykresie czy w tabeli... niech ktoś mi powie, jak można życzyć swojej matce jak najszybszej śmierci, prosto w oczy plując jej, że jest ciężarem, bo kurwa nie rozumiem?!
|
|
 |
|
Zawiodłam się na Was../dariusia27
|
|
 |
|
Nienawidzę facetów, nierozumiejących prostego słowa 'NIE'./dariusia27
|
|
 |
|
z nią jest coś nie tak. z reguły jest po części jak powiązanie, lecz kiedy coś idzie nie po Twojej myśli, nagle brakuje dokumentu, umowy, który mogłaby zmienić cokolwiek. niejednokrotnie zaczynasz się dusić i szukać adwokata, mogącego uwolnić Cię z tej pułapki. tylko nie ma papierka z którym można pójść do sądu. nie ma nic co można rozwiązać na zwykłej rozprawie. miłość ma ten mankament - zostaje, niekiedy już niechciana. do bólu wryta w serce tak, że każda próba amputacji jest śmiertelna.
|
|
 |
|
nie wierzyłam w przeznaczenie. cały ciąg wydarzeń, wszystkie kontuzje, mniejsze czy większe, dały mi jednak czas wstrzymania. z prawdopodobieństwem wstrząsu mózgu, hamowałam jedynie łzy, będące połączeniem bezsilności i irytacji. leżałam w łóżku, a głowa nie wytrzymywała czytania. rozmyślenia, analizowanie wszystkiego i jakiś obcy głos, który uświadomił mi, iż w całym tym braku czasu, pomyliłam w życiu zakręty.
|
|
|
|