 |
|
wolę twój najgłośniejszy krzyk niż najcichsze milczenie.
|
|
 |
|
jeżeli odejdę to nie dlatego, że przestałam Cię kochać tylko dlatego, że zabrakło mi cierpliwości na to, aż dorośniesz.
|
|
 |
|
Jakie to wszystko jest rozjebane, jakie moje myśli są nie do poskładania, jak wiele zależy od następnych kilku godzin, jak chcę jutra i jak jeszcze bardziej może ono namieszać, jak cholernie siebie nie rozumiem. Nie, nie chcecie znać więcej moich myśli.
|
|
 |
|
Nie jesteś wart moich przeszkolonych źrenic.
|
|
 |
|
czuję się beznadziejnie.. tak samo czułam się wczoraj, tak się czuję dziś i pewnie jutro też będę się tak czuć.
|
|
 |
|
to co mówisz jest piękne, może dokończysz to za drzwiami?
|
|
 |
|
wszystko mija tak szybko, a zarazem tak powoli.
|
|
 |
|
człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności.
|
|
 |
|
tak, zdecydowanie potrzebuję MĘŻCZYZNY, nie CHŁOPCA
|
|
 |
|
Odłożyła na bok sentymenty, przestała płakać po nocach, zapomniała, kim dotąd była. Odnalazła w sobie wolę by odkrywać nowy świat. Użalanie się nad sobą i brakiem kogoś bliskiego nie miało sensu. Serce może zaczekać.
|
|
 |
|
przypomnij sobie tamte dni, nawet w zimie było jakoś więcej słońca.
|
|
|
|