 |
|
ktoś mi kiedyś powiedział : 'zawsze będe sobą'. nieważne w jakim kontekście zostały wypowiedziane te słowa. ja? ja chyba nigdy nie jestem sobą. ale nie wynika to z tego, że ulegam presji wywieranej przez osoby z mojego otoczenie. czy chociażby dlatego, że podążam za byciem 'fajnym'. bo dziś jebie mnie to jak postrzegają mnie inni. piszę 'dziś' , bo kiedyś byłam zupełnie innym człowiekiem, jutro też będę kimś innym, kompletnie innym. [prywatne.delirium]
|
|
 |
|
byłam jego małą dziewczynką. z nosem, upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą, którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał, kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek. jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą, która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment, kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę, aby naszym największym problemem było to, że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa, uciekają bezpowrotnie.
|
|
 |
|
czekałam na Ciebie doskonale wiedząc, ze już nie wrócisz. zupełnie, ironicznie - tak samo jak za dziecka, kiedy zdechł mi mój najukochańszy pies, a ja każdego dnia stałam pod rodzinnym domem, naiwnie go wołając.
|
|
 |
|
każdego dnia na nowo karmimy się kłamstwami, trwając w nich bez jakichkolwiek przeszkód, bo tak jest łatwiej? łatwiej oszukiwać samych siebie? wciąż na co dzień zabijać podświadomość, po to by pozornie wyjść na prostą? marne realia. zatruwasz własne życie, by żyć. ciągniesz za sobą stertę odmiennych pytań, tych pozostawionych gdzieś w tle tego życia, tych, na które odpowiedzi od zawsze były Ci obce. kolejne parę niezrozumiałych schematów, niezałatwionych spraw z przeszłości, łapiesz oddech, siadasz, kończysz temat. / endoftime.
|
|
 |
|
w miejscu, gdzie słońce na co dzień zanika za horyzont, gdzie niebo graniczy z ziemią, a chmury stykają się z trawą, tam ja, i Ty, to prawdziwie wspólne my, przywracając dawny impet, wciąż na nowo, zyskuje sens. / endoftime.
|
|
 |
|
i są momenty gdy uśmiechasz się do świata bo wiesz że
możesz wszystko
|
|
 |
|
no bo po co te wszystkie słowa, jeśli nie stoją za
nimi uczucia?
|
|
 |
|
wciąż żyję z tą głupią nadzieją, że chociaż trochę
mu zależało.
|
|
 |
|
straciłam tą miłość, a innej po prostu nie chcę
|
|
 |
|
znasz to uczucie, gdy jakaś osoba, staje się
częścią Twojego życia i zaczynasz zastanawiać się, dlaczego nie znaliście się wcześniej? wtedy potrafisz zmienić się tylko dla niego
|
|
 |
|
najrzadziej spotykany widok? gdy widzisz chłopaka
który nie boi się pokazać uczuć. który jest w stanie rozpłakać się przy
Tobie jak małe dziecko i na dodatek nie będzie się tego wstydził
|
|
 |
|
życzę ci szczęścia z moim szczęściem.
|
|
|
|