 |
|
czekam.. czekam.. czekam..
|
|
 |
|
wiesz jak to jest powstrzymywać łzy?
|
|
 |
|
umieram bez twojego telefonu wieczorem.. umieram kiedy widzę że jesteś dostępny i nie piszesz...
|
|
 |
|
wiesz.. obecnie umieram z tęsknoty za tobą, za twoim głosem i śmiechem.. ale nie odezwę się pierwsza, przecież znasz mnie
|
|
 |
|
choć wiem gdzie sidła zakładasz wciąż w nie wpadam
|
|
 |
|
nie dręczą mnie już myśli i zapominam ból..
|
|
 |
|
masz ułożony tu raj, czy to oszustwo?
|
|
 |
|
jakby nie patrzeć, razem jesteście od liceum,
nie wiem czy wtedy w planie to miałeś przyjacielu..
|
|
 |
|
- zima dobrze robi na serce.
- bo zamarza?
- tak i bez skrupułów jesteś zimną suką !
|
|
 |
|
Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami.
|
|
 |
|
brak weny , brak pomysłu , brak improwizacji , brak chęci , brak czekolady , brak słoneczka , brak zafascynowania , brak żelków , brak uzależnienia , brak czasu . ogólnie wielki brak .
|
|
 |
|
Wyjdź z domu, to co, że pada deszcz. Śmiej się, to co, że nie masz powodu. Rób zdjęcia to co, że zła fryzura. Bądź jak kiedyś. Bądź tą małą dziewczynką, dla której łzy były powodem do dumy, a śmiech na porządku dziennym. Nie przejmuj się, bądź.
|
|
|
|