 |
' Jeśli chodzi o zniszczenie mnie , z radością zobaczę jak próbujesz . ; PP
|
|
 |
życie jest krótkie , więc łam zasady.
wybaczaj szybko , całuj powoli , kochaj szczerze, śmiej się bez opamiętania i nigdy nie żałuj niczego co wywołało uśmiech na twojej twarzy .
|
|
 |
Jeden baran, drugi baran, trzeci baran... Sporo tych facetów było w moim życiu. Będzie co liczyć przed snem.
|
|
 |
coraz częściej mam ochotę iść środkiem ulicy z zamkniętymi oczami...
|
|
 |
NIE OBIECUJ. Obietnice XXI wieku ociekają fałszem.
|
|
 |
Mi do szczęścia potrzebny jest tylko dobry bit w słuchawkach.
|
|
 |
rodzice nawet nie posiadają takiej świadomości,
że ich dzieci wypiły więcej wódki, niż oni sami.
|
|
 |
Zawsze zakochują się we mnie Ci, którzy nie powinni, a nigdy ten, którego chcę.;(
|
|
 |
nie piję.. ale jeśli kiedyś zobaczysz mnie z kieliszkiem w ręku, to znaczy że nie mogę sobie z czymś poradzić .
|
|
 |
.
mam taki dzień, gdy chodzę po domu a po policzkach lecą mi łzy. gdy gadam do ścian - bo nikogo nie ma. gdy widok ludzi przyprawia mnie o mdłości, a rozmowa z kimkowliek jest wykluczona. gdy jestem w stanie siedzieć cały dzień przed telewizorem trzymając w ręce zimną już herbatę malinową. gdy smarując chleb spoglądam na nóż i nadgarstek i wydaje mi się , że lepiej wyglądałby cały we krwi. gdy mam ochotę pierdolnąć sobie kulkę w łeb - zniknąć. tak, dziś jest jeden z tych dziwnych dni.
|
|
 |
Mówią, że jestem niedojrzała. Żebym głośno nie słuchała muzyki, bo na starość będę głucha. Żebym nie siedziała na ziemi, bo w przyszłości będę chorować. Mówią, żeby się ciepło ubierać, bo jak będę starsza to będę mieć problemy ze zdrowiem. Mówią,że nie powinnam wieczorami wychodzić z domu, bo to przecież nigdy nie wiadomo co czeka za rogiem. I w pochmurny dzień, mówią że powinnam zostać w domu, bo zmoknę i będę chora, bo nie warto w taką pogodę iść na rower, na spacer, na boisko. Ale ja się pytam, po jaką cholerę mam się tym martwić? Jaką mam gwarancje, że w ogóle dożyje tych dni o których tak mówią? Zresztą, po co na starość będzie mi dobry słuch, wspaniałe zdrowie, co ja w tedy będę mogła zrobić. Czy nie lepiej mieć chociaż co wspominać? Wolę czerpać garściami póki jeszcze mogę. Przestać wreszcie tak bardzo martwić się o jebane jutro.
|
|
 |
- czemu poprostu do niego nie podejdziesz i nie porozmawiasz? jak koleżanka z kolegą.
- boję się.
- czego?
- że wyczyta z moich oczu, że dla mnie jest kimś więcej niż zwykłym kolegą ze szkolnego korytarza.
|
|
|
|