  |
|
` za bardzo się w to wkręciłeś ziomek. Już zapomniałeś o naszych pierwszych rozmowach? Powiedziałam Ci prosto, że nic z tego nie będzie a jeśli już to czysta przygoda, chwilówka. Obiecałam, że nigdy nie obiecam Ci wspólnej przyszłości, dzieci, ani poważnego związku. Wyznałam szczerze, że nigdy Ci nie zaufam, będę prowadziła swoje życie i nie będziesz moim obiektem szerszych zainteresowań. Często zadawałeś mi pytanie dlaczego taka jestem, głowiłeś się w domu co takiego wydarzyło się w moim życiu. Nigdy Ci o tym nie powiedziałam w twarz, ale domyślałeś się jak ten frajer mnie zranił. Po tym co przeszłam, obiecałam sobie że żaden mężczyzna nie zajmie w moim życiu miejsca wyższego niż gówno na chodniku obok którego przechodzę. / abstractiions.
|
|
  |
|
` mieliśmy siebie, mając poczucie, że posiadamy wszystko. Dziś nie ma nas, cały nasz wspólny świat zamknął się do kilku spojrzeń kiedy mijamy się na chodniku. Nawet nie mamy odwagi, a może ochoty na powiedzenie sobie zwykłego "cześć". Dużo nauczyłam się przez ten związek, ale do końca życia zapamiętam, że nie wolno niszczyć przyjaźni miłością. / abstractiions.
|
|
  |
|
` spokojnie, przecież mam czas. Przecież jeszcze mogę poczekać, nigdzie mi się nie spieszy. Mam cierpliwość, nie muszę mieć wszystkiego od razu. Nie jestem w gorącej wodzie kompana.Jestem samowystarczalna, dam radę. Jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia w kompletnej samotności, no kurwa kiedy w końcu doczekam się Twojej bliskości?! / abstractiions.
|
|
  |
|
` jasne. Kolejna kłótnia i znów jest na mnie, bo przecież co. Tak jest łatwiej, po co przyznać się do błędu i odpowiedzieć za swoje czyny? Przecież to ja się wszystkiego czepiam, jestem ta zła, najgorsza. Spierdoliłam Ci całe życie swoją osobą. Po co w ogóle istnieje skoro dla Ciebie jestem tylko chwilą, która i tak jest jedną z najgorszych w Twoim życiu? Nie rozumiem dlaczego tak bardzo starałeś się o moje serce, tylko po to, aby teraz wyjebać je w śmietnik. / abstractiions.
|
|
  |
|
` z jednej strony cisza, która rozwala nas psychicznie, a z drugiej echo krzyku po ostatniej kłótni. Pamiętam jeszcze jak się do siebie uśmiechaliśmy, ale ten obraz zanika coraz silniej bo przecież tak często okazywaliśmy sobie złość. Bardzo dobrze wspominam wspólne kolacje, ale przecież teraz samotnie zjadam śniadania. Nigdy z pamięci nie znikną wspólne spacery w blasku słońca, chociaż obecnie sama przechodzę przez chodniki mokrych od deszczu miast. Przez trzy lata wpajałeś mi, że tylko ja, nikt inny, nasza miłość, a dziś patrzę na jej szczęście zapisane w Twoich oczach. Tak nie miało być, na pewno nie mieliśmy się rozstać. / abstractiions.
|
|
 |
|
Małymi kroczkami zbliża się wiosna, a wraz z nią przychodzą do nas uczucia. Może tak jak ja, masz ochotę zacząć od nowa. Otworzyć się na nowo i ostrożnie od podstaw zbudować coś z czego będziesz dumny. Policzki ogrzewa poranne Słońce, a w słuchawkach leci kolejny kawałek Małpy i znów coś się zmienia. Nawet promienia Słońca, przebijające chmury sprawiają, że się uśmiechasz. Kiedy wszystko zaczyna się budzić, w Tobie też coś nabiera życia. Coś, co tkwiło tak głęboko. Coś, co wcześniej było tak nieistotne. Coś, o czym być może nawet Ty sam nie miałeś pojęcia. / Endoftime.
|
|
  |
|
` żadna ze stron, a już na pewno nie ja - nie chciała aby tak to się skończyło. Przecież do cholery chyba nikt z nas nie chciał teraz tak cierpieć, prawda? / abstractiions.
|
|
 |
|
Przepraszam serce za bezmyślność człowieka,który umieścił Cię w środku mojej klatki piersiowej,że to właśnie ja dbam o dopływ tlenu i spokojny rytm,przepraszam,że codziennie w nocy musisz obawiać się czy razem ze mną dotrwasz do wschodu słońca,przepraszam,że tak często słyszysz pretensje,że Cię mam,a tak na prawdę wiedz,że cholernie się cieszę mając Ciebie,bo tylko dzięki Tobie wiem,że jeszcze żyję,przepraszam za wszystkie chwile zwątpienia,za momenty w których egoistycznie odbierałam sobie życie nie biorąc pod uwagę,że chcesz we mnie nadal bić,przepraszam za to,że żyjesz w tak słabym ciele,sąsiadujesz z kiepską psychiką i ciągle zagrażają Ci szargające mną nerwy,przepraszam za dzienne dawki dziesięciu kaw i nieprzespane noce mimo zakazów lekarzy,przepraszam,że zapominam o dziennych dawkach leków dla Ciebie,wiesz jak bardzo tego nie lubię, przepraszam za nieodpowiednich ludzi przez których cierpisz,za źle ulokowane uczucia i romanse,serce tak bardzo Cię przepraszam.
|
|
|
|