  |
|
` za 6 dni wyjeżdżam. Do Zakopanego jeżdżę co roku od ukończenia chyba jedenastego roku życia. Zwyczajnie znudziło mi się to miejsce, a szczególnie odtrąca mnie fakt, że to są góry. Nigdy nie lubiłam zimy, śniegu i świąt. Jestem zmuszana do ich obchodzenia, można tak powiedzieć z racji, iż żadne święta dla mnie nie istnieją co łączy się z moją niewiarą w kogokolwiek na jakiejkolwiek górze i jakimkolwiek niebie. Na chwilę obecną mimo, że nie czuję świąt to jednak cieszę się, że za te sześć dni będę oddzielona pięćset trzydziestoma kilometrami od tego całego horroru jakim jest bezradność. Mam nadzieję, że właśnie na tym łóżku na którym siedzę na ten moment, zostawię moje okruszki po sercu, okruszki nadziei, hektolitry łez i cały mózg, przez którego myślę o tym wszystkim. A moim najlepszym prezentem pod choinkę byłby powrót do domu bez problemów, z nowym życiem. / abstractiions.
|
|
  |
|
` dziś okłamałeś mnie po raz ostatni. Złamałeś mi ostatni skrawek tego czegoś, co jeszcze pozostało po niegdyś pięknie bijącym sercu. Nie chcę już Cię więcej widzieć i nie chcę dłużej myśleć o naszej przeszłości. Tak, dobrze przeczytałeś PRZESZŁOŚCI. Cały Ty to jedna wielka przeszłość. Już nigdy więcej nie dam się nabrać na te pierdolone kłamstwa. / abstractiions.
|
|
 |
|
Nigdy nie dziel się szczęściem. Nie mów skąd je masz i co sprawiło, że się uśmiechasz. Ludzie to jebani egoiści i będą chcieli Ci to odebrać, pamiętaj.
|
|
 |
|
Nieważne czy ubiorę elegancki płaszczyk czy może wciągnę na siebie szarą bluzę, wybiorę rurki czy może przyduże dresy, czy będę wolała chodzić w szpilkach czy starych najkach. Nieistotne czy na szyi nosić będę drogi naszyjnik czy wręcz przeciwnie, stawiając na luz wybiorę wielgaśne słuchawki, a w dłoni zamiast błyszczyka trzymać będę kolejnego szluga. Bez względu na ilość hajsu w kieszeni, Oni przy mnie będą zawsze, bo dla Nich jestem czymś bezcennym, przy czym wszystko inne traci jakiekolwiek znaczenie.
|
|
 |
|
Są słowa których usta nie powinny mówić a uszy słyszeć. / PIH
|
|
 |
|
Wszystko co mnie otacza, przypomina mi chwile, w których uśmiech był podstawą każdego dnia, kiedy szczęściem była jego obecność, jedno muśnięcie warg i delikatny oddech ogrzewający każdy kawałek mego ciała. Chociaż już nie raz obiecywałam, że przeszłość zostawiam za sobą, każdą bliznę w sercu po prostu wymazuję, by teraźniejszość stała się czymś czym żyję, to wspomnienia każdego dnia atakują me myśli i serce. Czasem ból jest przeszkodą w złapaniu oddechu, multum słów przeciskających się przez gardło, które już nigdy nie ujrzą światła dziennego, i jego postać przeszywająca każdą, kolejną myśl, drżące usta i zimne dłonie, uświadamiające fakt, że tęsknię stały się codziennością.
|
|
 |
|
`Czy ktoś, kto jest sam jest na tyle słaby, że nie mógł znaleźć drugiej połowy czy na tyle silny, że potrafi przez życie iść samemu? '
|
|
 |
|
Zanim czas rozpoczął swój bieg... popatrz, niebo, szare jak popiół, znów późna pora, tyle fałszywych ust co dzień życzy komuś sto lat. Słońce, w 8 minut świetlnych od nas. Kurwa, dlaczego tak krótko trwa orgazm? Ej, jeszcze nie teraz. Jeszcze nie czas, żeby umierać.
|
|
 |
|
Dziś jest ten dzień, który spędzam w samotności, bojąc się o wszystko.
|
|
 |
|
Ludzie tak naprawdę mogą mieszkać tylko w innych ludziach. Depresja to nic innego, jak bezdomność. Na depresję cierpią ludzie, którzy nie mają w kim mieszkać.
|
|
 |
|
Czuję się sam ze sobą jak pojeb, może to powszechne zjawisko, może po prostu wyolbrzymiam objawy neuro-zakatarzenia. Niewykluczone, że to psychiczna hipochondria.
|
|
 |
|
Miłość to egoizm we dwoje.
|
|
|
|