 |
|
Nie bój się stracić- kochając nigdy nie tracisz. J. Twardowski
|
|
 |
|
w magazynku mam ostatni nabój, mam sobie kurwa strzelić w łeb, bo kocham Cię na zabój?
|
|
 |
|
wiesz co jest najgorsze? - zapytalam stojac wsrod wirujacych platkow sniegu. - nie wiem. - dokladnie to. nie wiem czego chce. w moim zyciu zawsze relacje z kims sa piekne, dopoki nie ogarnie ich zwykla codziennosc. pozniej poznaje czyjes wady, zauwazam jak bardzo on sie do mnie przywiazuje i to mnie przeraza. a uczucia spadaja na ziemie, na zimny, zmarzniety bruk i powoli topnieja, rozmazuja sie. i nigdy nie wiem, czego chce.
|
|
 |
|
bezradność wiążąca mi serce.
|
|
 |
|
Może i nie pamiętam wszystkiego co mi mówiłeś ale nigdy nie zapomnę tego jak się przy tobie czułam. Nigdy.
strikingly
|
|
 |
|
Zamknij oczy. Wycisz się. Odpłyń daleko swoimi myślami. Co widzisz? A raczej- kogo widzisz? JEGO.Widzisz jego oczy. Ten piękny kolor... Teraz niemalże czujesz zapach jego perfum. Zalewa Cię fala wspomnień. Widzisz każdą wspólnie spędzoną chwilę. Przypomina Ci się każdy ze wspólnych spacerów. Słyszysz jego głos, ten sam, który Cię tak bardzo koił. A teraz słyszysz jego śmiech. Przyznaj się- uwielbiałaś go, nadal uwielbiasz. A pamiętasz jego uśmiech? Oczywiście, że pamiętasz! Bo tego cudownego widoku nie da się zapomnieć. Czujesz jego ciepło, masz wrażenie, że Cię przytula, ale powracasz znów do rzeczywistości i przypominasz sobie, że wszystko to, co było przed chwilą w Twojej głowie, to jedynie wspomnienia, bo tak naprawdę nic więcej nie masz, nic więcej Ci nie pozostało z jednego z najwspanialszych okresów Twego życia.
|
|
 |
|
Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie jakoś ukradkiem i nieznacznie, nic nie znaczysz dla mnie, jeszcze.
|
|
 |
|
wszystko jest trudne zanim stanie się proste
|
|
 |
|
Przypominam sobie, jak lubiłam się Ciebie domyślać...
|
|
 |
|
Chcesz być szczęśliwy przez chwilę? Zemścij się. Chcesz być szczęśliwy zawsze? Przebacz
|
|
 |
|
kiedy Cię widzę to czuję, że nawet moje serce się uśmiecha.
|
|
 |
|
nie zapiję dwudziestej tabletki, dwudziestym łykiem wódki. bo łudzę się, że już za dziewiętnastym zadzwonisz do mnie i powiesz, że jednak chcesz ze mną spędzić resztę życia. zresztą nie chcę mieć wygrawerowane na nagrobku - umarła bo nie umiała żyć.
|
|
|
|