 |
|
Każda cząsteczka mojego ciała całkowicie należała do niego. Całe ciało było jego własnością. W posiadaniu miał całą moją duszę, myśli, marzenia. Byłam jego i szczerze powiedziawszy dobrze się czułam, wiedząc, że należę do kogoś, kto mnie kocha.
|
|
 |
|
By zwyczajnie poprawić mi humor, wystarczyło zaprowadzić mnie do niego i poprosić by się uśmiechnął. Skuteczność gwarantowana.
|
|
 |
|
Uśmiech nie pojawiał się zbyt często, tęsknota była czymś jakby normalnym. Smutek, rozpacz, płacz i szloch, były nieodłącznym elementem każdego wieczoru, poranka i popołudnia. A wszystko dlatego, że po prostu nie widziałam go 11 dni.
|
|
 |
|
Jego usta i pocałunki, były jedną rzeczą od której byłam uzależniona.
|
|
 |
|
zdawało się, że możemy przepłynąć razem całe morze, a nie zdołaliśmy nawet przeskoczyć kałuży.
|
|
 |
|
Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. W zielonych oczach, pięknym uśmiechu. W sposobie jakim na mnie patrzył. Pokochałam jego zalety jak i pieprzone wady, przez które przyszło mi teraz cierpieć.
|
|
 |
|
a na fejsbuku znalazłam 'ideał : ciemna karnacja , przynajmniej 190 cm , brunet , brązowe oczy , koszykarz! ♥'. hahaha , to przecież Ty!
|
|
 |
|
Miłym ludziom nie ufaj. Tych prawdziwych jest niewielu.
|
|
 |
|
Ah, pytasz czy go kocham. Sądzę że to coś więcej. To nie tyle co miłość. To szczęście, pożądanie, radość, optymizm, ciepło, zrozumienie, wsparcie, szczerość, nadzieja, poczucie bezpieczeństwa, wierność, wytrwałość. Dla mnie miłość, to banał, a słowa 'kocham Cię', nie są w stanie nawet w połowie przekazać jak bardzo jest mi niezbędny.
|
|
 |
|
sorry , I am allergic to your bullshit.
|
|
 |
|
zawsze żyję dobrze, bo żyję chwilą. /grammatik.
|
|
|
|