 |
|
A na moje urodziny życz mi siebie.
|
|
 |
|
tak bardzo chciałabym widzieć Cię więcej i częściej. Trzymać Cię za rękę, łapać powietrze. Opowiadać Ci jak bardzo kocham i tęsknię.
|
|
 |
|
teraz zabieram Cie do siebie, porwę i nikomu nie oddam.
|
|
 |
|
Usatysfakcjonuje mnie tylko jedna sytuacja, gdy zostajesz sam. Bez pomysłu na siebie i swoje życie, bez sensu życia, bez honoru, bez przyjaciół, bez niej. Żebyś przez parę miesięcy nie mógł się odnaleźć w swoim dotychczasowym życiu. Wtedy odpuszczę, wybaczę i zapomnę na zawsze. Nasze porachunki się wyrównają i wreszcie zrozumiesz, jak skrzywdziłeś i zniszczyłeś moje życie na dobre paręnaście miesięcy.
|
|
 |
|
Odpuść, samo się ułoży, uwierz!
|
|
 |
|
Życzę jej jak najlepiej, ale nie z Tobą.
|
|
 |
|
Tylko pamiętaj, że ignorując ją, uczysz ją, że może żyć bez Ciebie.
|
|
 |
|
Brakowało mi strasznie swojego głośnego śmiechu i takich dni, jak dziś. I mogłoby być tak częściej, przynajmniej wiedziałabym, że to pieprzone życie ma jeszcze sens.
|
|
 |
|
Mnie po prostu przeraża, że zapomnisz
|
|
 |
|
Nie mogę zdecydować czy potrzebuję przytulenia, dużej kawy, paru pięćdziesiątek wódki czy dwóch tygodni snu.
|
|
 |
|
I czuję, że zakochuję się w Tobie z dnia na dzień
|
|
 |
|
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
|
|
|
|