 |
|
Zamykam drzwi za sobą, choć znów się otwierają, a stare wspomnienia, kolejny raz do mnie wracają.
|
|
 |
|
Otwarta przeszłość rozpierdala mi bębenki, mam dość, nie zniosę już tej pierdolonej męki.
|
|
 |
|
Myślenie jest bardzo rozległym pojęciem i często zbacza ze swojej wyznaczonej drogi.
|
|
 |
|
Spal moją miłość do Ciebie. Zniszcz i rozprosz ją po kuli ziemskiej, jak przestrzeń wszechświata niekończącą się wzdłuż, wszerz i w dal. Wyrzuć mnie ze wspomnień i zapomnij o kimś, kto był dla Ciebie rzekomym toksycznym uzależnieniem. Odrzuć uczucia i zamień swoje serce w skałę, przyjmując niespodziewany wir wydarzeń, który obróci się przeciwko Tobie. Łam kobiece serca, bądź ponadto i ucieknij od problemów, które kiedyś skumulują się i zranią Twoją duszę. Postać, jaką przyjmie Twoja kara będzie spełnieniem Twoich największych obaw i koszmarów sennych nocy. Włącz samochód i pędź przed siebie, w nieznaną zmysłom przestrzeń. Odetnij się od świata, zburz swoje opanowanie i wyłącz logiczne myślenie. Stań się zranionym posągiem, oskarżonym o zdradę na drugim człowieku. Zgiń, przepadnij, ulotnij się w przeciągu kilku sekund. Odejdź i walcz z przeszłością, która nigdy nie da Ci o sobie zapomnieć.
|
|
 |
|
Najgłośniej jak potrafisz- trzaśnij tymi drzwiami. Krzyknę gorzko "wypierdalaj", choć bardzo mnie to zrani.
|
|
 |
|
A uśmiech znikł gdzieś w zgiełku, pośrodku tej przestrzeni, bo jeśli serce pękło to ból się w nim nie zmieni.
|
|
 |
|
Szepnij słowo i odpowiedz za me grzechy. Bo choć jeszcze istnieje, wciąż nic mnie nie cieszy.
|
|
 |
|
Mroźny powiew czuje tu na swej zimnej, zmarzłej skórze. Bo choć spokój jest w mym sercu, wciąż wyczuwam w nim znów burzę.
|
|
 |
|
Twoja psychika leży teraz w potrzasku, bo wzburzona równowaga buduje się na piasku.
|
|
 |
|
To ten świat pełen złudzeń, gdzie odwagi nam brak. Puste serce obietnicą, że to gorzki łez smak.
|
|
|
|