 |
|
'nie mam ochoty tak dłużej
już wiem kim jesteś, pierdolonym tchórzem!. ' \TMK aka Piekielny
|
|
 |
|
' i znów budzi Cię jakiś głuchy telefon ze snu
i łudzisz się, że usłyszysz kogoś, to tylko echo! jakbyś jebnął o beton, co z Tobą ?
odbierasz i znowu gadasz sam ze sobą.' \TMK aka Piekielny
|
|
 |
|
'jeśli już dzwonisz o tej porze
to miej odwagę się odezwać , tyle możesz chyba
ej, jest czwarta nad ranem przecież słyszę Twój oddech,
to pojeebaaane ! \TMK aka Piekielny
|
|
 |
|
nigdy nie czułam czegoś takiego. ale to przyszło tak nagle , że nie miałam czasu w porę się zastanowić, i bach. straciłam wszystkich których miałam u swego boku.\pogubiona2003
|
|
 |
|
- daj mi swoje zdjęcie....-po co Ci?...- muszę pokazać mikołajowi co chcę pod choinkę. \
|
|
  |
|
nie dam nikomu tego zniszczyć, za długo pracowałam nad każdym szczegółem, elementem, częścią tej więzi, by jakiś idiota mógł to spieprzyć jednym ruchem.
|
|
  |
|
stali na zakręcie, kilku moim kumpli, On, niektórych w ogóle nie znałam. – cześć, mała. – przywitał się jeden, obejmując mnie prawą ręką w pasie. poczułam wewnętrzna satysfakcję. patrzyłeś. – siema wszystkim. – odparłam z uśmiechem. – zajarasz? – zapytał, blondyn, którego nie widziałam nigdy na oczy. wyjmowałam papierosa z pudełka, kiedy mój ex ukochany, wyrwał mi go z ręki, i mierząc spojrzeniem tamtego syknął ‚nie zajara’. uderzyłam Go w ramię. – co Cię obchodzi czy pale? – rzuciłam wściekła. odwrócił się do mnie. szybkim ruchem wziął moją twarz w dłonie i zaczął zawzięcie całować. w końcu zdołałam się od Niego oderwać. – już wiesz, co mnie to obchodzi? – szepnął, po czym oddał papierosa blondynowi. – i spróbuj Jej go dać… – zagroził, odchodząc.
|
|
  |
|
Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce… Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem…Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego. I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz.
|
|
|
|