 |
znowu czuje Twój zapach na ustach, gdy patrzę w jego w oczy, choć to kolejna z nocy kiedy nie ma Cie obok, mam na wyciągnięcie ręki szczęście, cel widzę częściej, daje słowo oddałabym wszystko, żeby dziś być gdzieś z Tobą
|
|
 |
i być może to fobia, ale widziałam w nim iskierkę dobra kiedy przechylał tą butelkę do dna
|
|
 |
zamiast chodzić gdzieś po nocy kurwa mać i pić do rana powinieneś zrobić coś dobrego dla nas
|
|
 |
mówię Ci prawdę zawsze, choć nie zawsze wypada
|
|
 |
milczysz, znasz mnie, wiesz, że znów muszę schlać się i najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze
|
|
 |
powątpiewam w Ciebie często, jednak mimo wszystko kocham Cię za przeszłość
|
|
 |
na dobranoc życzę ci, żebyś udusił się tymi wszystkimi wspomnieniami.
|
|
 |
nie chcę kochać, bo miłość jest mordercą.
|
|
 |
ciężko wiesz? jakoś przestać pluć na to całe życie i wyciągnąć z serca nóż
|
|
 |
nie śpię po nocach i marze o szczęściu
|
|
 |
odłóż bagaż doświadczeń, smutków plecak, dotknij głową mojej, połóż się na plecach
|
|
 |
nie biegnij na metę szybko, jak za sukcesem, bo możesz minąć szczęście, które czeka na Ciebie
|
|
|
|